Rzeczywistość jest jedna. Jeżeli za oknem pada deszcz to trudno komukolwiek wmówić, że jest piękna słoneczna pogoda. Jeżeli coś drożeje to nie może rzecz jasna to samo w tym samym czasie tanieć.
Nikt o zdrowych zmysłach nie nazwie bessy na giełdzie hossą. Kwiczenie świni nie może uchodzić za słowicze trele, a dama pijąca na melinie podpałkę do grilla po jeden złoty za 100 gram wie doskonale, że nie jest to whisky, jak i to, że nie zostanie nigdy miss uniwersum.
Wydawałoby się, że to jak mawiał klasyk „oczywista oczywistość”. Owszem, byłoby tak gdybyśmy rzeczywistość postrzegali własnymi uszami i oczami. Dzisiaj duża część społeczeństwa zdaje się na media tracąc sukcesywnie własny wzrok i słuch. Zamiast metod organoleptycznych stosowany jest dzisiaj pilot od telewizora, ulubiona gazeta czy rozgłośnia radiowa.
Nikt nie zastanawia się, dlaczego coś, co kiedyś było chamstwem i upadkiem obyczajów dziś w tak oczywisty sposób piętnowane nie jest.
Przypomnijmy sobie jak media rozwalcowały Jacka Kurskiego za tuskowego dziadka w wermachcie, choć informacja była prawdziwa. Spójrzmy, jakim hitem stało się dzisiaj chamskie oszczerstwo Palikota. Sięgnijmy pamięcią do duszenia w zarodku przez dziennikarzy frontu ideologicznego publikacji o Tusku bijącym żonę i materiałach gdańskiej policji na ten temat.
Kontrakcja nastąpiła odpowiednio wcześnie i pomysłodawcy widząc stojących już w blokach startowych Sekielskiego, Morozowskiego, Żakowskiego, Wołka i Olejnik, poniechali ataku.
Dziś Palikot mówi o odwadze i wolności słowa. Męstwa takiego zabrakło mu jednak wówczas, gdy na fotelu prezydenckim przez dziesięć lat zasiadał rzeczywiście trunkowy Aleksander Kwaśniewski.
Zamknijmy na chwilę oczy i wyobraźmy sobie, że sytuacja w kraju jest identyczna jak dzisiaj z tą jednak różnicą, że u władzy nadal trwa ekipa Kaczyńskiego.
Jest Wigilia Bożego Narodzenia. Włączamy TVN24 i widzimy relację na żywo z kopalni „Budryk”. Przy skromnym wigilijnym stole wraz z górnikami zasiada Kazimierz Kutz śpiewając wraz z nimi kolędy, Marek Kondrat czyta Ewangelię. Następnie widzimy jak ze śląskimi pieronami łamie się opłatkiem Daniel Olbrychski, Krystyna Janda, Hanna Krall, Agnieszka Holland i Kazimiera Szczuka.
Mijają dni. Solidarność, z jaką spotkali się strajkujący doprowadza do strajku generalnego w górnictwie. W celu zapewnienia nam zawsze świeżych i wiarygodnych informacji, dziennikarz stacji TVN24 Maciej Knapik już od dwóch tygodni przebywa wraz ze strajkującymi na poziomie 789 metrów pod ziemią.
Studia telewizyjnego nie opuszczają lekarze porozumienia zielonogórskiego tłumacząc dziennikarzom i społeczeństwu sens swoich postulatów. Spotykają się ze zrozumieniem.
Przedstawiciele 30 uczelni, którym rząd Kaczyńskiego odebrał europejskie środki zachęceni reakcją GW i oburzeniem Moniki Olejnik maszeruje na Warszawę z transparentem „Kaczyński do wora i do jeziora”.
Na giełdzie sytuacja staje się dramatyczna. Od nowego roku wyparowało z niej już ponad 63 miliardy złotych. Jak zapewniają specjaliści TVN Biznes Roman Młodkowski i Rafał Hirsch, jest to reakcja na nieudolne poczynania rządu i fatalną wprost politykę finansową państwa.
Ojczyźnie zaczyna grozić kryzys przestrzega Bartoszewski i Geremek.
Inflacja sięga już czterech procent. Najbardziej jak twierdzi Donald Tusk podrożały jabłka, co może odbić się na zdrowiu naszych pociech.
Proponuje na przyszłość wszystkim posługiwać się własnymi zmysłami i rozumem, bo świat malowany przez media nie jest światem rzeczywistym. W interesie ich często zagranicznych wydawców jest korzystanie raz z pastelowych kolorów raz z czerni i nie decyduje o tym rzeczywista pogoda panująca za oknem.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)