Zły czas wybrały żony górników na przeprowadzanie protestu.
To już inne czasy i nie ta epoka.
Jeszcze latem związkowcy „Sierpnia 80” to byli dzielni mężczyźni, którzy rycersko ochraniali kobiety w „Białym miasteczku”.
Dziś to tylko cyniczni związkowi gracze.
Zamiast czerwonych róż, wykładów profesora Modzelewskiego, odwiedzin Jandy i Kondrata, koncertu Eweliny Flinty, rosołu Najsztuba i cateringu od Hanny Gronkiewicz Waltz- czarna polewka od premiera Pawlaka.
Sam Waldemar Pawlak to już nie to samo, co arogancki, cyniczny, pozbawiony serca i szacunku do płci pięknej Kaczyński odmawiający wszelkich rozmów z pielęgniarkami.
„Twardy jak Pawlak”, polskie wydanie Margaret Thatcher przekonuje Justyna Pochanke z TVN.
Minęło raptem kilka miesięcy od zorganizowania i ofiarnego podtrzymywania przy życiu „Białego miasteczka” przez TVN i prawdziwe „elity” , a taka nagła zmiana optyki?
Skąd ta metamorfoza?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)