Po stanowczych i buńczucznych wypowiedziach wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Stefan Niesiołowski i Janusz Palikot żądni zemsty ruszą, co koń wyskoczy do Pakistanu by rozprawić się z terrorystami i uratować honor Polaków.
Ja jednak w trosce o zdrowie i życie tych wybitnych przedstawicieli naszego narodu proponowałbym im krótki trening i rozgrzewkę przed tą ryzykowną eskapadą tu na naszym rodzimym podwórku.
Najpierw sugerowałbym ruszyć na Sierpc i Płock gdzie lokalny Taliban, który stał za uprowadzeniem i zamordowaniem Krzysztofa Olewnika żyje sobie w ciszy i spokoju.
Przypomnę, że ten Polak był przez lata więziony w nieludzkich warunkach i równie bestialsko wykonano na nim egzekucję, a bohaterscy Panowie nawet komisji sejmowej nie chcieli powołać.
Kolejnym sprawdzianem przed pakistańskim wyzwaniem mogłoby być schwytanie rodzimego Osamy bin Ladena odpowiedzialnego za zlecenie porwania, torturowania z wyrwaniem języka włącznie i zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki.
Panie Palikot i Niesiołowski jak już uporacie się z tymi naszymi krajowymi terrorystami to ruszajcie wtedy robić porządek w Pakistanie.
Mam jeszcze inną propozycję.
Ciszej nad ta trumną i choć odrobina powagi i przyzwoitości zamiast robienia z siebie żałosnych pajaców.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)