Przez media przetoczył się wczoraj jęk zachwytu nad reakcją Tuska walczącego o wysokie standardy.
W Internecie zaroiło się od komentarzy miłośników Platformy Obywatelskiej w stylu:
„No i co pisiaki? Głupio wam?”, „Widzicie teraz pisowcy co to jest uczciwość w polityce?”, „Brawo premier, brawo PO”
Zbigniew Chlebowski z dumą ogłosił, że „standardy etyczne to rzecz święta”.
Ja bym się jednak wstrzymał z tymi entuzjastycznymi komentarzami i zadał kilka podstawowych pytań.
Czy parlamentarzyści PO nie wiedzieli wcześniej, że Misiak jest właścicielem Work Service?
Czy tajemnicą dla nich było, że jego firma bez przetargu zdobyła intratne zamówienie od ARP?
Czy powierzając mu szefowanie komisją gospodarki tajemnicą dla posłówi senatorów był oczywisty konflikt interesów Misiaka?
Czy góra PO z Wrocławianinem Schetyną zaskoczona została biznesowymi sukcesami „chłopaka z Wrocławia” Misiaka?
Standardy etyczne to „rzecz święta”, będzie można powiedzieć wtedy, kiedy to sami posłowie będą natychmiastowo reagować na przejawy korupcji i nepotyzmu we własnych szeregach.
Jeżeli premier przystępuje do dzieła dopiero po tym jak media nagłośnią coś, o czym wszyscy dawno wiedzieli i nikomu to nie przeszkadzało, to nie nazywajmy tego walką o wysokie standardy, a rozpaczliwym gaszeniem pożaru.
Gdyby nie konflikt PO-PSL, który zaowocował obopólnymi medialnymi hakami, zarówno Pawlak jak i Misiak dalej „rąbaliby to drzewo” na oczach wiedzących o wszystkim partyjnych władz, kolegów posłów i senatorów.
Palikot wie, co mówi proponując spotkanie koalicjantów przy wódce i dobrej kiełbasie.
Trzeba się przecież pogodzić i nie dopuścić do tego, aby głupia gawiedź przez wyniszczające i niepotrzebne kłótnie wtykała łby za kurtynę.
Jeżeli czegoś ciekawego się w przyszłości jeszcze dowiemy to na pewno nie wyjdzie ta wieść ze środowiska „dbających o standardy” parlamentarzystów PO i PSL, ale jak zwykle z mediów.
Co najsmutniejsze, to media, jak sadzą naiwni, nie działają wcale w obronie standardów, lecz biorą udział w politycznej rozgrywce.
Jakby jednak na to nie patrzeć to efekt końcowy jest dla nas wszystkich pozytywny.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)