Zabrał raz Kaczor teczki spod pieczy,
Wiedział, że Bolka fakt ten rozwścieczy.
Wyrosły teczki jędrne i krzepkie,
Schrupać by teczki chciały esbeczki
Więc ciągnie teczkę Bolek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!
Wiedział, że Bolka fakt ten rozwścieczy.
Wyrosły teczki jędrne i krzepkie,
Schrupać by teczki chciały esbeczki
Więc ciągnie teczkę Bolek niebożę,
Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!
Zawołał Bolek na pomoc Alka
"Ciągnijmy razem, to będzie walka!"
I biedny Alek z Bolkiem niebogą
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
"Ciągnijmy razem, to będzie walka!"
I biedny Alek z Bolkiem niebogą
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Przyleciał Stefek, Alka się złapał,
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Poci się, stęka, aż się zasapał!
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Zawołał Stefek z Czerskiej Adasia,
Przyleciał Adaś, ciągnie chłoptasia!
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Przyleciał Adaś, ciągnie chłoptasia!
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Na teczkę czyhał Bronek z sejmiku,
Zakrzyknął Adaś: "Bronek! Się zlituj"
Bronek za Adasia,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Zakrzyknął Adaś: "Bronek! Się zlituj"
Bronek za Adasia,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Więc woła Bronek Józka Olina,
Wnet biegnie Olin, cieknie mu ślina.
Olin za Bronka,
Bronek za Adasia,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Wnet biegnie Olin, cieknie mu ślina.
Olin za Bronka,
Bronek za Adasia,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Szła se Monisia ścieżynką krętą,
Zakrzyknął Olin: "Chodź no tu prędko!"
Monisia za Olina ,
Zakrzyknął Olin: "Chodź no tu prędko!"
Monisia za Olina ,
Olin za Bronka
Bronek za Adasia,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Chadzał w pobliżu Must, zwany „donos”,
"Chodźże tu, Muście, do nas na pomoc!"
Must za Monisię,
Monisia za Olina ,
"Chodźże tu, Muście, do nas na pomoc!"
Must za Monisię,
Monisia za Olina ,
Olin za Bronka
Bronek za Adasia,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę, Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę, Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
Pocą się, sapią, stękają srogo,
Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
Szedł sobie drogą Żakowski Jacek,
Złapał się Musta – Dziarski to facet!
Jacek za Musta,
Must za Monisię,
Monisia za Olina ,
Złapał się Musta – Dziarski to facet!
Jacek za Musta,
Must za Monisię,
Monisia za Olina ,
Olin za Bronka
Bronek za Adasia,
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
A na przyczepkę
Józef z Lublina
Cały czerwony, tak się napina
Adaś za Stefka,
Stefek za Alka,
Alek za Bolka,
Bolek za teczkę,
A na przyczepkę
Józef z Lublina
Cały czerwony, tak się napina
Tak się zawzięli,
Tak się nadęli,
Że zamiast teczki
Prrrrrr!! – wszyscy pierdnęli!
Tak się nadęli,
Że zamiast teczki
Prrrrrr!! – wszyscy pierdnęli!
Aż wstyd powiedzieć,
Co było dalej!
Wszyscy na siebie
Poupadali:
Co było dalej!
Wszyscy na siebie
Poupadali:
Bolek na Alka
Alek na Stefka
Stefek na Adasia
Adaś na Bronka
Bronek na Olina
Olin na Monisię
Monisia na Musta
Must na Jacusia
Jacuś na Biskupa
A zamiast teczek tylko smrodu kupa.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)