Pare uwag na temat rozpalającej niektórych do szaleństwa (vide Igor Janke i jego wpis nt "ZDRADY") kwestii pierwiastka.
Problem po pierwsze w zachowaniu sie Polski na scenie międzynarodowej, a przypomina mi to zachowanie pijanego fornala w wiejskiej knajpie. Który się wąciekle awanturuje, i czasem nawet, dla świętego spokoju, mu ktoś postawi kolejkę, żeby tylko przestał się miotać.
Ewentualnie przychodzi na myśl Nikita Chruszczow walący butem w mównicę na zgromadzeniu ONZ.
Więcej szkody dla Polski w takim wizerunku, niż pożytku z "pierwiastka".
Po drugie, problem, niczym w Shreku, jest we wsparciu ("A masz jakieś wsparcie?"). Gdyby za propozycję Polski opowiadała się znaczaca wiekszość (a niechby np liczona pierwiastkiem), to jest o co walczyć. Ale jak nasze zdolności negocjacyjne nie wystają ponad nieustanne grożenie vetem (liberum vetem), to po grzyba nam pierwiastek ???? I tak polegniemy w boju (no, kolejny raz coś zawetujemy). Dlaczego, skoro ten system jest tak korzystny, nikt go nie popiera ?????? Hiszpania, Belgia, Holandia, Słowenia, Litwa, Estonia, Łotwa, Portugalia - zdrajcy ? "Szara sieć eurolewactwa" ???
Mimo, iż system pierwiastkowy jest korzystniejszy dla Polski, jest z gruntu nieuczciwy. Dlaczego by nie wprowadzić systemu pierwiastkowego w wyborach parlamentarnych w Polsce ?? Wygra je PiS a rządzić bedzie koalicja LiD-PSL, "pierwiastkiem silna". Żeby mniejsze grupy miały słyszalny głos ??????
Last bu t not least - jako człowiek, dla którego członkostwo Polski w Unii jest jedną z ostatnich desek ratunku w ogarniającym kraj McKaczystowskim szaleństwie nie bardzo czuję, nie bardzo jestem pewien, czy korzystne jest dla mnie popieranie kolejnych rządów polskich. A może Unia w swej masie bądzie dla mnie korzystniejsza ???? A może za dwa lata wyprowadzę się do Niemiec ? Albo Czech ????
Postrzeganie systemu głosowania jako jedynego, czy głównego wyznacznika "interesu narodowego" jest w konstrukcji UE mocno anachroniczne. Jestem w tym samym stopniu Polakiem co Europejczykiem.
A wsio taki system pierwiastkowy jako korzystniejszy dla państwa polskiego jest godzien poparcia, ale wyłącznie w sytuacji posiadania znaczącej grupy innych państw europejskich po naszej stronie. Tak jak jest obecnie, to kolejne kompromitujące, pieniackie zachowania rządzących Polską. (Na dodatek obrażające mnie, bo tak przyjąłem wypowiedź Prezydenta RP o tym, że dopiero teraz "rząd o korzeniu solidarnościowym" godnie broni interesów Polski. Zdarzało mi się popierać dotychczasowe rządy polskie w ich negocjacjach, nie patrząc na "korzeń" i uważałem że robią to w interesie Polski właśnie).



Komentarze
Pokaż komentarze