NIezawodna Gazeta Polska "dotarła" (jak zwykle, przypadkiem z tragarzami) do dokumentów, z których wprawdzie wynika, że Jacek Majchrowski (Prezydent Krakowa) "formalnie nie podjął współpracy" z SB, ale "doniósł" (nieformalnie, trzeba przyjąć) na swą koleżankę ze stduió Lilianę Sonik, że mu wręczyła opozycjną ulotkę.
Skądinąd mało wiarygodna ta rewelacja, tak na ludzki osąd zapodanej informacji, ale to w sumie drugorzędna tematyka - ważniejsza jest obsesja GazPol i red Sakiewicza na punkcie tropienia dziś ludzkich nieprawości sprzed ćwierćwieczy. Mógłbym przymknąć oko na to, traktując go i jego gazetę jako Ostateczny Bicz na Podłych Donosicieli, ale cóż poradzić na moją konstrukcję moralną - która donoszenie, bez względu na okoliczności, próby niszczenia ludzi, ich dorobku i pozycji społecznej za pomocą donosów i insynuacji nakazuje nazywać NIKCZEMNOŚCIA I PODŁOŚCIĄ ???
I zgodzę się, że każdy SBcki kapuś jest pożałowania godny - to wstyd kablować na znajomych. Ale nie oznacza to żądzy ich dzisiejszego publicznego upokarzania. Niech sobie żyją gnieceni ciężarem swych grzechów - niczym Siegfried de Lowe z "Krzyżaków".
Ich publiczne cywilne linczowanie uważam za akt moralnie rónie naganny jak publiczne egzekucje zbrodniarzy w średniowieczu.
Cóż z tego, że Piekarski naprawdę chciał zamordować króla??? Jego publiczne stracanie, po wielogodzinnych torturach jest moralnie gorsze niż szaleńczy czyn, któego próbował się podjąc.
W mej ocenie nie zawsze sprawiedliwość oznacza "odpłatę z nawiązką" - a tak działa dzisiejsze stronnictwo lustratorów.
Nieważne, czy na kogokolwiek cokolwiek doniosłeś, nieważne, z jakich powodó podjąłeś współpracę - wystarczy jeden wpis - i dzisiejsi "sprawiedliwi" wymierzą ci karę.
Odpłacanie z nawiązką jest nie tylko sprzeczne z nauką Ewangelii, nie tylko sprzeczne z Chrystusowym jedenastym przykazaniem "przykazanie nowe daję wam, byście się wzajemnie miłowali", a wersji dobitnej - "miłujcie nieprzyjacioły swoje", ale odbiera jakąkolwiek przewagę moralną nad tymi ludźmi.
OK, kapuś donosił, zachowywał się podle, a teraz mu ujawniajmy jego grzechy, niech mu sąsiedzi naplują w twarz, niech go z roboty wywalą, niech go media sponiewierają - niech ma za swoje, należy mu się. No.. należy się. Złodziejowi czekoladek w supermarkecie też należy się kara, ale czy oznacza to, że goryle bramkarze mają prawo kopać obdartego złodziejaszka ???
Czy poczuje ktoś falę wzmożenia moralnego na taki widok ???
A z drugiej strony... czymże innym, jak nie donoszeniem na innych, jest dzisiejsza publicystyka Gazety Polskiej?
Staram się, uciekać od emocji, nie chcę obrażać lustratorów, ja po prostu tak czuję - tak zostałem wychowany, tak mnie ksiądz na religii uczył tak się zachowywali bohaterowie książek, które kształtowały moją moralność i wrażliwość.
Dzisiejsza żądza zamsty (niech będzie - sprawiedliwości) jest dla mnie bardziej moralnie odrażająca, niż grzechy ściganych kapusiówi.
Załóżę prze chwilę, że WSZYSTKO, co kiedykolwiek o kimkolwiek na tematy lustracyjne napisano - to prawda. To jeszcze bym chciał wiedzieć, dlaczego ci ludzie donosili SB (korzyści, lojalność wobec PRL, szantaże ???), i jakie krzywdy swymi donosami spowodowali (aresztowania, więzienie, relegacja ze studiów, utrata pracy, pobicia ???).
Bez tego to żadna sprawiedliwość, a połączenie brutalnej zemsty z nikczemną walką polityczną z przeciwnikami
Rzadko mogę się dowiedzieć, jakie krzywdy swymi donosami wyrządzał ten czy tamten, zawsze widzę, jakie krzywdy dzisiejszym donosicielstwem na ich temat wyrządzają nieprawi Katoni IV RP
PS
Tak na marginesie, zakłąd, że po zmianie władz IPN (a jeszcze lepiej po rozwiązaniu IPN i przekazaniu akt do archiwum państwowego) GazPol zaprzestałaby "docierać" do akt poszczegółnych polityków, trzeba trafu, przeciwnych jej wyborom politycznym???
Ja stawiam ostrożnie 1000 zł, że się skończyłoby babki sranie (jak mawiają na śląsku).
Co Gazeta Polska ma zrobić z takimi jak ja, którzy wrdażany przez IV RP "porządek" moralny, oparty o gazetowe donosy ( już nie mówię łgarstwa, niechże to zawsze będzie prawda i tylko prawda - to dalej są DONOSY) uważają za upadek moralności publicznej ??? Na Madagaskar??? Do Niemiec (skoro jestem ze Śląska, a dziadek, no, trzeba trafu, służył w Wehrmachcie ?
Czytam GazPol, śledzę jej publicystykę i nie mogę się nadziwić tym złym emocjom, tej wzajemnej nienawiści, szerzonej przez tę gazetę. Staram się dostrzeć w tej publicystyce szlachetne motywy , nawet widzę, szukanie sprawiedliwości itp itd, ale nie zmienia to końcowej oceny - dramatycznej pod względem właśnie moralnym.
Czyż nie lepiej wygrać w sporze merytorycznym z przeciwnikiem politycznym ???? Ale może merytorycznie nie da rady, i dlatego trzeba pisać brzydko ???
Dolary przeciw orzechom - do wyborów GazPol napisze jeszcze demaskatorski artykuł o prof. Widackim - żeby przypadkiem minister Ziobro nie musiał stanąć do debaty - a chociażby na temat przestrzegania zasad praworządności w Polsce



Komentarze
Pokaż komentarze (7)