Szanowny Panie Marszałku !
Najpierw pozwolę sobie przypomnieć informacje dotyczace pojęcia "wykształciuch" tak, jak raczył je Pan wprowadzić do obiegu publicznego.
To mocno ignorancka, egoistyczna, narcystyczna warstwa wykształconych, która nie ma wiele wspólnego z polską inteligencją.Ta znaczna część warstwy wykształconej posiada pewną profesjonalną kompetencję. Natomiast straciła ona kontakt z resztą Polski, w gruncie rzeczy na własne życzenie.
Tak zdefiniowany, uzupełniony o okreslenie mnie jako oglądacza TVN 24 i Szkła kontaktowego, mimo moich dużych zastrzeżen do obu tych audycji/stacji - czuję się "wykształciuchem" i tak, uważam Pana w przez Pana zdefiniowanym sensie jako "ojca ideowego".
Jako Wykształciuch zatem pragnę wyrazić głebokie ubolewanie niskąą oceną mojej inteligencji, zawartą w pana wpisie apelującym o moje, Wykształciucha, poparcie.
Obrazl Pan moją inteligencję cytując tezy z haseł wyborczych Pana partii, PiS, i podając je jako fakty, prawdy objawione.
Jako wyszktałciuch pracowałem ciężko, chciałem zostac radcą prawnym i nim zostałem, ani nie mając krewnych w żadnej korporajci prawniczej ani nie wręczając nikomu żadnej łapówki. Pana pisanie o "korporacyjnym murze" opróćz mej inteligencji obraża zatem i moje (jak i mych przyjaciół z aplikacji) poczucie godności - sugeruje bowiem wprost, że członkiem tej korporacji zostać można było nie poprzez ciężką pracę, a jedynie metoadmi nieuczciwymi (nb.ciekawe co na temat tych obelg sądzą członkowie korporacji adwokackiej, mec. Hoffman i Pana ulubieniec mec. Mularczyk. Ciekawym również co na temat korporacyjności uważa Pani Marta Kaczyńska - córka Prezydenta RP, członek korporacji adwokackiej.
Obraża Pan mą inteligencję a i poczucie elementarnej przyzwoitości sugerując, ze winienem głosować na PiS bo "wasze szeregi są zwycięskie" i dobrze jest być z silnymi.
Inteligencję, bo uważa Pan, że tego rodzaju argumentami przekona mnie Pan do głosowania na pana partię, a poczucie przyzwoitości, bo proponowanie jako czynnika dycydującego o wyborze politycznym siły ugrupowania zamiast jego propozycji programowych jest skompromitowane moralnie.
Nie sądzi Pan, że identycznych argumentów mógłby użyć w swym blogu (gdyby coś takowego wonczas istnało) Joseph Goebbels, później (już po wygranych wyborach) minister propagandy Tysiącletniej Rzeszy ???
pozostając wdzięcznym za Pana uwagę, serdecznie pozdrawiam i informuję uprzejmie, ze nie skorzystam z Pana porad wyborczych zamierzam bowiem głosować na koalicję Lewica i Demokraci
pozostaję z poważaniem



Komentarze
Pokaż komentarze (8)