Kolejna płyta narwanych Nowojorczyków - z roku 1994, niestety, tym razem wyraźny zawód w stosunku do Extreme Measures. Prede wszystkim brzmienei - jest obrzydliwe !!! Jak z jakiejś łaxni opuszczonej, przesterowane, nieczytelne. Pewnie tak chcieli, żeby było odpowiednio "brutalnie", ale jakość muzkyki sporo na tym ucierpiała.
A i same kompozycje jakieś lichsze. Rytmy się szarpią, riffy koślawe nie wchodzą w ucho... jak wiadomko, de gustibus i pewnie są tacyu, którzy "Need To Control" przedkładają nad "extreme measures" ja jednak do nich nie należę. Wyraźna obsuwa i krok od post thrash metalu w kierunku nielubianego przeze mnie hardcore'a


Komentarze
Pokaż komentarze