Chociaż do dnia dzisiejszego opinie o słuszności wysłania wielu niedoświadczonych bojowo mieszkańców Warszawy przeciw profesjonalnie wyszkolonym i uzbrojonym oddziałom niemieckim, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, że bohaterskim powstańcom należy się szacunek.
Nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego i pewnie nigdy nie zagłosuję, ale po pierwszej wizycie w Muzeum Powstania Warszawskiego (jakiś m-c po otwarciu w 2005 roku zdaje się) przyznałem, że coś wspaniałego udało temu politykowi stworzyć.
Dzień 1 sierpnia wg. mnie powinien być dniem wolnym od pracy (i nie chodzi tu o żadne dłuuuugie weekendy).
Jeszcze dygresja:
Pracując pierwszy rok w Warszawie w 2003 roku byłem w ciężkim szoku, jak wszyscy ludzie utożsamiali się z bohaterskimi powstańcami. Rozmawiałem wtedy przypadkiem w ochroniarzem pełniącym służbę przez hotelem Hyatt Regency Warsaw na ul. Belwederskiej. Zapytałem, czemu na wszystkich autobusach miejskich na zderzakach powiewają biało-czerwone chorągiewki. Zbulwersował się tym pytaniem i odpowiedział...


Komentarze
Pokaż komentarze