13 obserwujących
242 notki
286k odsłon
1630 odsłon

Ekstraklasa 10. kolejka, czyli sztubackie zarządzanie młodzieżą

Kacper Kozłowski/ fot. Pogoń Szczecin
Kacper Kozłowski/ fot. Pogoń Szczecin
Wykop Skomentuj143

Dziś kilka słów o dwóch wyjątkowo utalentowanych młodzieńcach i to tym razem nie grających w akademii Lecha. Dziś o Aleksandrze Buksie i Kacprze Kozłowskim, a raczej o nieodpowiedzialnym zachowaniu ich macierzystych klubów

Jednak o tym za chwilę, zacznę od prawdziwego „bohatera” tego sezonu, od coronavirusa i wynikającej z jego działania loterii z terminarzem rozgrywek.
Mam wrażenie, że w tym sezonie łatwiejsze jest typowanie wyników meczy niż tego które się odbędą, a które nie.
Aktualny zestaw meczy sporządziłem za pomocą Gzewa i programu telewizyjnego Canal+, jednak tak do końca bym się do niego nie przywiązywał, bo licho wie...
W miarę ewentualnych zmian będę na bieżąco aktualizował notkę i typerów proszę o obserwowanie jej i reakcje na aktualizacje.

Wracamy do dwóch bohaterów tej notki

Aleksander Buksa i Wisła Kraków

Utalentowany Buksa jest w niezbyt zamożnej Wiśle Kraków traktowany niczym srebro rodowe i gwarancja wielomilionowego transferu, który w znacznym stopniu podreperuje stan klubowej kasy. Tym bardziej w Krakowie niepokojono się, że Buksie w grudniu kończy się kontrakt, a nowego nie ma.
W pewnym momencie sympatycy klubu odetchnęli z ulgą. Wisła ogłosiła przedłużenie kontraktu do lata 2023.
A jednak od jakiegoś czasu na tzw. mieście mówi się, że kontrakt Buksy z Wisłą, ten na papierze, jest o wiele krótszy niż to, co zakomunikował klub. Sprawę nagłośnił portal meczyki.pl, informując, że jedyne co ma Wisła w obowiązujących dokumentach, to umowę do lata 2021, a nie, jak ogłosiła w sierpniu (za zgodą obozu piłkarza), do lata 2023.
Oops, i co teraz?
Wróćmy do kontraktu : ten stary obowiązywał do końca grudnia tego roku. Dlaczego nie przedłużono go od razu o kilka lat, a tylko do lata 2021? Nieletni zawodnik (minimum 15-letni) może podpisać/przedłużyć umowę maksymalnie na trzy lata.
Teoretycznie wszystko się więc zgadza: 17-letni Buksa mógł latem podpisać kontrakt na kolejne trzy sezony. I nie musiałby go "potwierdzać" w dniu osiemnastych urodzin (a wcześniej w przepisach tak było). Kontrakt nie został jednak od razu przedłużony o trzy lata, bo, o czym wspominał również portal meczyki.pl, klauzule odstępnego obowiązują tylko w przypadku zawodników pełnoletnich.
Uff, prawda, że można się pogubić?
Wiśle na pewno pasowałoby podpisać już latem na trzy lata, a więc bez klauzuli, co dałoby pełną kontrolę nad sytuacją. Ustalono jednak (nietrudno zgadnąć na wniosek której ze stron mogło się to odbyć), że czekamy do stycznia, aż Olek skończy 18 lat. Klauzula miała/ma być na poziomie 5 mln euro. Przy okazji tego przedłużenia w lecie, jak wynika z naszych informacji, Adam Buksa, ojciec piłkarza, dał słowo Jakubowi Błaszczykowskiemu, że w styczniu sprawa zostanie dokończona.
 
I teraz powstaje pytanie czy rodzina Buksów dotrzyma słowa czy nie, a trzeba dodać, że ich relacje z klubem już wcześniej nie były najlepsze.
Do tego dochodzi fakt, że Buksa mało gra. W tym sezonie dostał ledwie 109 minut gry, a przecież nie o to chodziło. Miał grać i się rozwijać.

Cóż, piłka jest w rękach rodziny Buksów, a dodatkowym smaczkiem jest agent prowadzący sprawy Buksy, Pini Zahavi. Tak, tak, ten sam od Lewandowskiego.
Coraz głośniej mówi się o transferze do Anglii, na przykład do Wolverhampton.

Nie wiem co o tym myślicie, ale moim zdaniem wymarzone miliony za Buksę coraz bardziej oddalają się od Reymonta...

Kacper Kozłowski i Pogoń Szczecin

Tu sytuacja jest mniej skomplikowana, aczkolwiek równie niekorzystna dla macierzystego klubu młodego piłkarza.
O Kacprze Kozłowskim mówi się dużo od lat. W wieku 15 lat zadebiutował w Ekstraklasie. Jego rozwój nieco przyhamował gdy w drodze na trening uległ wypadkowi samochodowemu i stracił pół roku na rehabilitację.
Kacper znowu trenuje i coraz częściej gra w wyjściowym składzie Pogoni. Kacper uznawany jest za jeden z większych talentów w naszej piłce, często porównuje się go do Kamińskiego i Marchwińskiego z Lecha, a są nawet tacy, którzy twierdzą, że jest najlepszym młodym piłkarzem w polskiej piłce.

W tym tygodniu znowu zrobiło się o nim głośno, a to za sprawą artykułu o rzekomym zainteresowaniu ze strony Legii, w co akurat wierzę i chęci wykupu go z Pogoni, co brzmi jak bajka z mchu i paproci. Ciekawe za co?

Jednak w rzeczonym artykule napisano też o zawartej w kontrakcie Kacpra kwocie odstępnego opiewającej  na tylko 600 tysięcy euro.

Od razu pomyślałem, że to zwykła kaczka warszawskich dziennikarzy. Nie dla psa kiełbasa.
Z ciekawości skontaktowałem się z naszym kolegą typerem ze Szczecina Wski77 i spytałem, czy coś jest na rzeczy. Wski popytał się i po chwili wszystko było jasne.

Kozłowski faktycznie ma klauzulę odstępnego na 600 euro, ale dostępną wyłącznie dla klubów zagranicznych, nie do zrealizowania przez jakikolwiek klub polski.

Reasumując, z jednej strony temat przejścia Kacpra do Legii faktycznie okazał się zwykłą kaczką, jednak za 600 tysięcy euro będzie mógł odejść za granicę.

Jeszcze raz. Czujecie to? Jeden z największych talentów polskiej piłki nożnej prawdopodobnie odejdzie za granicę za zwykłe waciki...

Brawo panie prezesie Mroczek, to pana kolejny „sukces”, równie spektakularny jak niedawne wycofanie się z klubu Azotów. To jest po prostu niebywałe...

Wkurzyłem się, mimo to udanych typów

1. Lechia – Śląsk
2. Górnik – Piast
3. Zagłębie – Stal
4. Warta – Wisła Kraków
5. Lech – Raków
6. Jagiellonia – Wisła Płock
7. Cracovia – Legia
8. Piast – Lechia
9. Podbeskidzie - Zagłębie

Zobacz galerię zdjęć:

Aleksander Buksa/ fot. Marcin Kądziołka
Aleksander Buksa/ fot. Marcin Kądziołka
Wykop Skomentuj143
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport