-Treningi, sparingi i mecze na niby - udają się piłkarzom "na medal". Natomiast prawdziwe zawody o punkty kwalifikacyjne przegrywamy.
Co jest grane?-pyta zawiedziony kibic.
Bo w ważnych meczach mamy pod górke, albo wieje nam w oczy-usprawiedliwia porażki kapitana drużyny.
-A chwalicie się, że jesteście super, jak Pele, a on nigdy nie narzekał na pogode.
-Mamy inne charaktery...
-To, może, byłoby lepiej, żeby kapitan zajął się polityką?-poruszył temat z innej beczki kibic.
-Słyszałeś coś?-odpowiada pytaniem, szeroko uśmiechnięty kapitan.
-oczywiście, że tak...
-Właśnie mam zamiar dołączyć do piłkarzy rządowych. Ale byłby to tylko mały kroczek na wyższy szczebel władzy-wyrzucił z siebie jednym tchem.
-A co sądzisz o aktualnym prezydencie?
-Trochę za grzeczny do kobitek. Niepotrzebnie zaryzykował bieganine po tym Kaukazie. Zresztą, jak już tam się wdrapał, to mógł chociaż podryblować piłką.
Ja na jego miejscu tak bym zrobił.
-No, to jak zasilisz kadre rządową, to w tandemie z Tuskiem,
przełamiecie kryzys w piłce nożnej.
-Jak najbardziej|
-A gdybyś został prezydentem z poręki liberałów, to jakim programem chciałbyś się pochwalić?
-Tera, w kampanii wyborczej? Przecież zmałpowaliby moje cudeńka,
kurde frak|
-Ale wyborcy mogą to odczytać, że ich faworyt nic nie umie-przestrzegł kolega kibic.
-A co, to ty nie wiesz, że w muzyce szarpanej każdy fałsz zagłuszą werble.
-"Piłka jest okrągła, a bramki są dwie"-zacytował kolega kibic.
-I mieć fart, żeby bramka przeciwników była pusta, a nam nie dmuchało w oczy-zaśmiał się kapitanlnie piłkarz,jakby trafił do pustej bramki.
-Oby nie o przysłowiową pietruszkę- rzekł ku przestrodze kibic.
Zdzisław taki m.
39
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze