(...) - A ja już, pięć minut po dziewiątej, dowiedziałem się o katastrofie pod Smoleńskiem-odpowiedział męższczyzna
zasłonięty oparciem fotela.
-I co żeś sobie pomyślał?-pyta obok siedzący.
-Najpierw, zawołałem: O zgrozo|A kiedy, po chwili, zorientowałem się, że to nie sen mara, przeleciała mi myśl, że załoga samolotu
dostała złe namiary z lotniska.
-Tymczasem, liderzy PO, podtrzymują wersje przedstawicieli Rosji, jakoby wypadek został spowodowany z winy załogi samolotu-mówi
na to rozmówca.
-Ale, proszę zauważyć, że pewien profesjonalista, w mundurze rosyjskiej armii, wypowiedział się publicznie, że lotnicy kierowalich z się danymi z lotniska...
-I jak, teraz, traktować tych z PO?-dolatuje głos kobiety, w odczuciu goryczy.
-Po nich to spływa...odwrotnie do prezydenta Niemiec/.../-konkludujee ktoś z oddali.
Zanotował zdzsiła taki m.


Komentarze
Pokaż komentarze