Gdy Polacy w pilnej potrzebie chcą wybudować obwodnice w dolinie Rospudy, to Bruksela grozi im palcem, że nałożą na nich sankcje z tego powodu.
Natomiast, gdy Rosja z Niemcami zabierają się do przeciągnięcia rurociągu po całym dnie Bałtyku, to bardzo "przepisowa" Unia siedzi cichutko w tej kwestii. Wgrywa się to dokładnie w motto Hitlera, że "mocniejszych nie pyta się czy mieli racje"
Zdzisław Myszkowski


Komentarze
Pokaż komentarze (2)