-Co masz na myśli?-pyta kamrat, po czym topi usta w złocistym trunku.
-PO-odpowiada z odcieniem goryczy w głosie koleś.
-Ee-usłyszał na to, głos zza kufla.
-Stoją w miejscu, a krzyczyą, że jutro będzie futro.
-To nic nie wiadomo-odpowiada tak sobie kamrat, podrzucając ramionami.
-Wiesz, boję się powtórki...ciągnie swoje sceptycznym głosem koleś.
-Jakiej?...
-Takiej, że już rządziła partia na bazie i po linii, a na platformie chcą w narzucie liniowym...
kombatant Zdzisisław M.


Komentarze
Pokaż komentarze