Państwa o silnym rozwoju i wysokim stanie posiadania rezerw gospodarczych mają większą moc egoistycznego forsowania zmian merytorycznych pod kątem własnych korzyści... Jednakże procedury prawne w unijnym "zlepku" nie powinny faworyzować mocniejszych wobec słabszych...Tymczasem fakty potwierdzają takie precedensy. Stąd wypływa potrzeba zagwarantowania partnerskich korelacji między państwami w UE.
Uważam, że dla Europy najważniejszy jest status bezpieczeństwa, a nie narzucanie zawiłych i pokrętnych przepisów w administrowaniu danego państwa. Szczególnie Polska, ze względu na swą historię i położenie geograficzne, musi być bardzo przezorna w traktatowej materii... Także zwierzchnictwo unijnego sądownictwa nad krajowymi może budzić przedsmak ukrytego podboju słabszych; nie przy pomocy armat, lecz białych rękawiczek. Historia dowodzi, że dogmaty "słuszności" pękają pod naporem ewolucji w czasie i przestrzeni. A kiedy Unia-ewentualni-rozpadnie się, na placu kontynentu może pozostać obraz konfiguracji niekorzystnej dla słabszych i mniejszych państw.(Kosowo...)
Czarny scenariusz nic nie kosztuje , a może zapobiec nieszczęściu.
Dalekowzroczność pożądana!!!


Komentarze
Pokaż komentarze