Na przystanku autobusowym. Rozmowa o "Bolku"... Dyskusja zakończyła się konkluzją: jakoby nie musiało sie być aktywnym archiwistą IPNu, żeby widzieć, że takich "Bolków" było wszędzie bez liku. Ale ten główny "Bolek" odgrywał role bufora, pozwalajacy "czewonej burżuazji" na mięciutkie lądowanie w nowej rzeczywistości.
Zaś jego powiedzenie, że "puści złodzieji w skarpetach" okazało sie otwarciem drogi do raju mafijnego. Tymczasem, łatwowierni, nie doczekawszy sie poprawy swego bytu, wyjechali za chlebem do Irlandii. Teraz, pobratymcy "Bolków", wmawiaja Polakom, że oni na sicher zaimportują cud z "Zielonej Wyspy".
Na początek podają przykład imieninowej fety, na tysiącc gościu, u pana Wałęsy.
I sprawdziło sie powiedzenie byłego prezydenta, że On, jako uczeń marszałka Józefa Piłsudskiego, prześcignął Go po tysiąckroć.
Kombatant Zdzisław M.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)