-Unia kiedyś się rozpadnie jak nic-słychać głos pazażera do drugiego na tym samym siedzeniu.-Eee, gadasz- odpowiada ten drugi.-A co się stało z Komuną?... Na złość przyrodzie niszczyła tamy i młyny wodne, a rzeki i tak płyną dalej-Natura to natura, a człowiek też chce coś stworzyć, no nie?- odpowiada ten drugi.-Ale żeby nie było zakłamania, o czym już dawno ćwierkają wróble.-O co ci chodzi? - Bo Unia roluje, żeby się z czasem zmutować we Franko-Germanie.-Nie gadaj!-woła ten drugi z nutką oburzenia.-To po co im te kręte kombinacje traktatowe? Wystarczy czytelne NATO i pokój. Życie ma sens i smak w różnorodnej atrakcyjności, a nie szablonowej monotonii - skomentował wprost.-Za dużo gadasz o tej Unii. Lepiej porozmawiajmy o PO-Nie mam zaufania do graczy z ciasnego podwórka.-A co to ma do rzeczy?-Co to za lider co widzi na opak...-Niby co?-Nie pamiętasz, jak on patrzył na pisowców, a widział w nich samych leperowców? -Czyżby?-A innym razem, pomieszały mu się definicje w odniesieniu do odwrotnego układu...-No, niech Ci będzie. A wiesz co mi się nie podoba u prawicowców?...-Co?-To, że jako głowa Państwa, obcałowywuje rączki kobitek jak leci...
Zdzisław M.


Komentarze
Pokaż komentarze