Jej wrodzona skromność nie pozwala upomnieć się o wyróżnienia i zaszczyty. Dlatego my musimy, tu z tego miejsca wołać w jej imieniu, w imieniu niedocenianego sumienia mediów i polityki.
Jeśli "Press" jej nie docenił - tym gorzej dla "Pressa". Pominięcie jej na liście nagrodzonych, na których prężą się Morozowski i Sekielski, obniża rangę Grand Press, i tak już niewysoką po laurach dla Janiny Paradowskiej.
Dlatego proponuję uhonorować tak skandalicznie pominiętą panią Renatę nagrodą Wielkiego Wiechcia Owsa im. Kofana Annana.
Niech krzywda zostanie naprawiona.





Komentarze
Pokaż komentarze (5)