Blog
PRel
μ1
μ1 Patrzę w przyszłość ze zdziwieniem
0 obserwujących 272 notki 94175 odsłon
μ1, 30 czerwca 2008 r.

Może Hiszpanie wreszcie pokochają swoje państwo

Mądrość sportowych komentatorów mówi o zwycięstwie futbolu na "tak".

Ja zaś chciałbym zwrócić uwagę na to, jakim "tak" jest wczorajszy triumf dla Hiszpanii, jako państwa, jako określonej idei, która nie dla każdego obywatela tego kraju jest oczywista.

Nie wiem, czy najbardziej zatwardziałe baskijskie berety cieszą się z mistrzostwa Europy równie gorąco, jak ludzie z Madrytu. Szczerze mówiąc - wątpię.

Może jednak przynajmniej Katalończycy poczuli choć trochę tej dumy w sercu, dumy ze zwycięstwa NASZYCH.

Liczę na to, że wszyscy poddani hiszpańskiego króla pokochają wreszcie swoją ojczyznę od Zatoki Biskajskiej po wyspę Gomerę.

Bo jest co kochać.

Naprawdę, widziałem.

Nie chciałem, aby wygrali Niemcy, ani Rosjanie. Nie z powodu jakichś polskich kompleksów.

Uważam po prostu, że pewnym nacjom takie wielkie sukcesy sportowe źle robią, działają jak alkohol, który ujawnia skrywaną (w przypadku Rosjan znów nie tak bardzo) pełną szowinizmu i pogardy wobec innych, naturę.

Tak właśnie około dekadę temu sukcesy piłkarskie uderzyły do głowy Francji, która zaczęła się prężyć i zachowywać w polityce międzynarodowej znacznie hardziej niżby to wynikało z jej miejsca w szeregu.

Hiszpanii te obawy nie dotyczą. Jej sukces piłkarski może mieć tylko dobre skutki.

Może, choć przyznaję, że nie musi.

Opublikowano: 30.06.2008 09:57.
Autor: μ1
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Add to Netvibes

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Rozmawiałem właśnie z Adamem Michnikiem Powiedział mi, że "ten Śmiłowicz jest na dobrej...
  • On the second thought, jednak myślę, że Śmigło nie taki w ciemię ...w obronie G-W-na....
  • Aż mi się trochę szkoda tej trzeciej III RP, Michnika i "GW" zro ...że ma głównie tacy...

Tematy w dziale