Zdjęcie: z artykułu z sierpnia 2010  https://delruss.ru/gallery/publication/article/277/article.pdf
Zdjęcie: z artykułu z sierpnia 2010 https://delruss.ru/gallery/publication/article/277/article.pdf
konglomeratka konglomeratka
114
BLOG

Od zwycięstwa do zwycięstwa

konglomeratka konglomeratka Polityka Obserwuj notkę 1
Dziwię się, że wszyscy się dziwią. No bo jak to – Niemcy nie chcą wysyłać czołgów na Ukrainę? W Ramstein konsternacja… "Gazprom się zemścił" - jak czytam przed chwilą. Wcale nie... Trochę się podroczą z Niemcami.

Trochę z innej beczki. Z beczki prochu.

Czytam na stronach Muzeum II Wojny Światowej, że pakt Ribbentrop-Mołotow faktycznie oznaczał zawarcie sojuszu dla wojny. Nie dla pokoju, ale właśnie dla wojny, w której partnerzy biznesowi dzielą się strefą swoich wpływów.

Na stronach encyklopedii PWN na ten sam temat jest: „Podpisanie paktu ostatecznie usankcjonowało agresję hitlerowską przeciw Polsce, a tym samym przyczyniło się do wybuchu II wojny światowej. Pakt miał obowiązywać do VIII 1949, został jednak zerwany 22 VI 1941 w wyniku agresji Niemiec na ZSRR. Oba układy stały w rażącej sprzeczności z wieloma obowiązującymi porozumieniami międzynarodowymi (m.in. polsko-sowieckim układem o nieagresji) i w nauce prawa międzynarodowego są traktowane jako nieważne od samego początku.”

No i co z tego, że stały w rażącej sprzeczności… bla, bla… Skutecznie wpłynęły na podział łupów po wojnie. I skutecznie nadal definiują politykę zarówno Niemiec jak i Rosji.

I mam pytanie do historyków, którzy znają się na rzeczy: czy ten pakt został kiedykolwiek zmieniony, wycofany, przekreślony? Niby został zerwany, bo przecież Niemcy napadły na Związek Radziecki w 1941 roku, ale jak można zerwać coś, co nie jest prawem? Skoro od początku „w nauce prawa międzynarodowego” uznaje się taki pakt i jego tajny załącznik za nieważny, to nie można go zerwać.

No właśnie.

Niemców – ludzi – można ogłupić i kazać im, co mają myśleć, bo dali temu już dowody w historii. Hitlera popierało wszak 98% społeczeństwa. Niemcy – jako państwo – mają swoją niezmienną politykę imperialną, tylko ukrytą teraz pod inną ideologią. I będą zawsze dążyć do przywództwa w Europie i współpracy z Rosją. To chwilowe zamieszanie z panią minister Lambrecht, to celowa „maskirowka”, a pod spodem, tam gdzie nikt nie zagląda dalej robimy swoje. Teraz przecież po spotkaniu w Ramstein widać to jak na dłoni. Nowy minister Pistorius przecież musi się zastanowić, sprawdzić, zapoznać…

To tylko gra na zwłokę. Żeby broń Boże nie zaszkodzić za bardzo Rosji, bo przecież jak potem wrócić do biznesu z krajem niewypłacalnym, wyczerpanym wojną?

Przypominam tylko, że w latach 2006-2007 minister spraw zagranicznych Anna Fotyga, pierwsza sygnalizowała, że pomysł zacieśniania współpracy Niemiec z Rosją będzie zgubny, że Nord Stream jest pułapką. „Polska podkreśla, że coś, co Niemcy uznają za swój ważny interes, jest w istocie realizacją projektu wyraźnie pogarszającego bezpieczeństwo energetyczne państw nadbałtyckich i Polski.” (Źródło: dziennik.pl, 19 stycznia 2007). A to przecież tylko kolejna odsłona działającego sobie od roku 1939 paktu. To, że on był bezprawny? Co z tego? Zadziałał wyśmienicie w dłuższej perspektywie. Podzielono Polskę po wojnie? Podzielono. RFN nawiązało relacje gospodarcze z ZSRR nie mówiąc już o samym NRD? Nawiązało.

Pani minister Fotyga została wtedy zakrzyczana, zohydzona i zaszczuta. I nikt nie widział, jak te plany budowy rury po dnie Bałtyku nabierają złowrogich kształtów. Rura po dnie Bałtyku to był pakt dla wojny. Tej, która teraz toczy się na Ukrainie.

Tak się złożyło, że mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Polska próbowała ostrzegać Europę, że szykuje się nowy pakt Ribbentrop-Mołotow, mój mąż był z wizytą służbową w Moskwie i zrobił wtedy nawet kilka fotek, bo nie mógł uwierzyć, w to co widzi. Na ulicach stolicy dumnie powiewały flagi Gazpromu, a plakaty krzyczały do przechodniów:

„Gazprom – Od pobiedy, k pobied’ie” (od zwycięstwa do zwycięstwa).

Może to była jakaś okrągła rocznica założenia firmy? Ale chyba nie… To był po prostu slogan reklamowy szyty na miarę rosyjskiej mentalności. Wtedy nikt nie chciał wierzyć, że Rosja szykuje marsz na Zachód. Potem była Gruzja (2008) i ostrzeżenia Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi. Zignorowane, wyśmiane, wyszydzone… Zwłaszcza w Niemczech.

Co z tego, że wkroczenie zielonych ludzików na Ukrainę w 2014 roku łamało wszelkie zasady nienaruszalności granic państwowych? Niemcy także milcząco dawały wyraz zdziwieniu, że jak to? Nie, to przecież na pewno nie Rosjanie…

Co z tego, że Rosja złamała prawo międzynarodowe rozpętując już nie udawaną, ale „taką prawdziwą” wojnę 24 lutego 2022? Jakie prawo międzynarodowe? Ktoś, coś…?

Pakt z 1939 roku nadal jest realizowany, chociaż był bezprawny.

A jeśli chodzi o prawo międzynarodowe, to skoro mamy się trzymać litery prawa… to przecież druga wojna światowa trwa nadal, bo nie zakończyła się traktatem pokojowym. Niemcy skapitulowały, ale nie zakończyły wojny. Konferencja pokojowa, jedna, czy druga, to nie to samo, co traktat pokojowy. I dziś niech nikt nie mówi, że tu w ogóle chodzi o jakieś prawo międzynarodowe. A konsternacja w Ramstein, tylko niestety powinna nas Polaków szczególnie uczulać na to, że tak jak już wykrzyczałam co poniektórym naiwnym na samym początku wojny: Niemcy tylko czekają, żeby nam wbić nóż w plecy. W 1939 roku taką rolę pełnił Związek Radziecki wkraczając do Polski 17 września, teraz Niemcy i Rosja zamieniły się rolami.

A rurę po dnie Bałtyku się zostawi i puści nową po lądzie. Tylko pytanie: do kogo będzie ten ląd należał? O to jest ta wojna. Wcale nie trzecia wojna światowa. Nie, to nadal jeszcze ta druga. Ruskie nie odpuszczą… Trochę się Niemcami podroczą, żeby nie było tak wszystko czarno-białe.

A teraz właśnie przed chwilą czytam na stronach Salon24.pl, że:

"Niemcy bez pieniędzy i kontroli. Gazprom wyczyścił im konto do zera"

"Gazprom się zemścił -  Gazprom opróżnił więc konta bankowe niemieckiej spółki - straciła ona ok. 2 mld euro w gotówce."

No, przecież – „Od zwycięstwa do zwycięstwa…”

Ale to tylko taka taktyczna zagrywka… Niemcy i tak wkrótce zaczną szukać sposobu, jak tu Rosję udobruchać. Oby nie znaleźli. Bo w tej wojnie zarówno Niemcy jak i Rosja muszą zostać pokonane.


Zdjęcie: z artykułu z sierpnia 2010

https://delruss.ru/gallery/publication/article/277/article.pdf

https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/pakt-Ribbentrop-Molotow;3953349.html


myślę więc piszę i piszę, żeby wiedzieć, co myślę

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka