0 obserwujących
16 notek
5363 odsłony
  65   0

Kogo wybrać - oto jest pytanie

Poseł Andrzej Halicki (PO) napisał

ad 1/  propozycja jest interesująca, wymagałaby jednak bardzo dokładnego przeanalizowania ze względu na ewentualne skutki w sferze finasowej , nie mówiąc o aspektach moralno-etycznych podddawania pod referendum każdej kwestii - to bardzo wrażliwa sfera legislacji, z pewnością jest to temat wart inicjatywy legislacyjnej - pod warunkiem - szerokiej publicznej dyskusji na ten temat.
ad 2/  procedura ta istnieje już w ramach ustawy o działalności lobbingowej z lipca 2005, ale ma zbyt wielkie moim zdaniem ograniczenia, ta kwestia z pewnością wymaga poprawki w taki sposób by Obywatele  mogli  w sposób bardziej bezpośredni brać udział w procesie stanowienia prawa, będę zabierać głos w tej sprawie na korzyść takich rozwiązań.
ad 3/  zgadzam się z tym postulatem; jest to propozycja Platformy Obywatelskiej sprzed wyborów do parlamentu w 2005 roku. Jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu i Senatu przepadły głównie dlatego, że do wprowadzenia takiego systemu głosowania i wyboru potrzebna była zmiana konstytucji, a do tego nie było przyzwolenia większości partii politycznych Sejmu IV Kadencji. Posłowie PO sami nie byli w stanie przeforsować tej tak w gruncie rzeczy wielkiej zmiany. Wydaje się, że jeśli Platforma będzie mieć większość w Sejmie po obecnych wyborach, dojdzie do ponownej dyskusji na ten temat. Będę brać udział w tej dyskusji na korzyść takich rozwiązań, które wedle mej dzisiejszej wiedzy są najlepszym wyborem w polskich warunkach.

Pan Tomasz Dalecki (lista LPR - partia UPR) napisał:

Unia Polityki Realnej w pełni popiera te postulaty, idąc jednak jeszcze dalej - zdecydowanie opowiadamy się za wprowadzeniem ordynacji większościowej i jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) w wyborach nie tylko do wszystkich szczebli samorządu terytorialnego, ale tez w wyborach do Sejmu RP. Wielokrotnie publicznie prezentowaliśmy nasze stanowisko w tej sprawie i nie zmienimy go. W przyszłym sejmie wszyscy nasi posłowie (o ile zostaną wybrani) podejmą zdecydowane działania w tym kierunku, z żądaniem przeprowadzenia odpowiednich zmian w Konstytucji RP włącznie.
Sądzę zresztą, że wszystkie ugrupowania tworzące KW LPR są podobnego zdania.

Pan Marcin Święcicki (lista LID - partia Demokraci) napisał:

Pełna zgoda w sprawie pozytywnej odpowiedzi na pytania 2 i 3. W sprawie
przesłuchań są formalne przepisy o zasięganiu opinii zainteresowanych
środowisk w czasie prac nad projektami nowych aktów prawnych.  Nie zawsze
ma to miejsce, bywa że jest tylko odfajkowane. Umocnienie przepisów w
sprawie zasięgania opinii zainteresowanych środowisk ma moje pełne
poparcie.
Od dawna jestem zwolennikiem okręgów jednomandatowych, również w wyborach
do sejmu. Podpisałem apele publiczne wzywające do wprowadzenia ordynacji
większościowej. Wraz z p. Rafałem Dymkiem wymyślilismy nawet ordynację
wyborczą, która zachowuje obowiązującą zasadę proporcjonalności, ale w
dominującej mierze, w pierwszej kolejności, zapewnia objęcie mandatów
przez tych kandydatów, którzy wygrali lub uzyskali kolejny najlepszy wynik
w 230 okręgach.
Nie mogę natomiast poprzeć propozycji obowiązkowego przeprowadzania
referendum, stanowiącego a nie opiniodawczego jak zrozumiałem Pańską
intencję, na żądanie 500 tys obywateli. Władza referendalna może prowadzić
do nieprzewidywalnych skutków, jak np w Kalifornii, w której
przeprowadzono, właśnie na żądanie grup zainteresowanych obywateli, różne
referenda w sprawach budżetowych doprowadzając stan na skraj bankructwa.
Tym bardziej w warunkach polskiej młodej postsocjalistycznej demokracji
można sobie wyobrazić scenariusze prowadzące do podobnych skutków. Na
przykład refendum  w sprawie zniesienia opodatkowania rolników, potem
takie same ale dotyczace zniesienia podatków dla emerytów i rencistów,
potem o podniesieniu rent i emerytur najniższych do poziomu x. a potem to
samo z płacą minimalną do poziomu y, etc. Mozna się obawiać, że głosowali
by sami zainteresowani i większość takich referendów by zatwierdziła
postulaty. Oczywiście nie byłoby wtedy głosowane jakie w związku z tym
wydatki publiczne należy obciąć. Referendum zapewne przywróciłoby karę
śmierci, bo większość społeczeństwa jest za.  Mechanizmy pośredniej
demokracji, odpowiedzialność konkretnych osób za decyzje, praca
parlamentarna pozwalająca wyważyć różne racje(propozycja przesłuchań !!),
chronią nas przed prostotą i jednostronnościa referendów, co jest ich
wielka zaletą ale czasem i wielką wadą. Dlatego uważam, że referenda na
żądanie grup obywateli mogą być obowiązkowo przeprowadzane, ale tylko na
określone tematy, np. odwołanie burmistrza, przyjęcie konstytucji lub
zatwierdzanie zmian do niej wypracowanych przez fachowe grono. Zapewne
jakieś inne przypadki, ale nie w każdej sprawie.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale