Zygmunt Jan Prusiński
Wiersze miłosne i erotyki
z cyklu
W KRAINIE ODBIJAJĄCYCH SIĘ DŹWIĘKÓW
_______________*******_________________
JESTEŚ ZA TĄ ŚCIEŻKĄ NIEPOKOJU
Roznamiętnij orzech pomału,
kobieta tyle potrafi jeśli chce.
Rozgarnij we mnie popiół -
na nowo rozpal żar...
Chcę się rozpalić w tobie,
z sąsiadującymi źródłami.
Nie wypuść lustra nieba -
jestem całym ciałem tam !
SZELEST WIOSŁA CICHUTKI W JEZIORZE
Opuściłem ląd na chwilę, kajakiem płynę
w marzeniach panienki z ostatniego snu.
Tam dalej tylko malarz może domalować,
moje wstąpienie bym intymności dostąpił.
Wybija we mnie rytm, na ogół ognisty krzak
za miastem w tym samym miejscu płonie.
Rozgrzewam ją na odległość w środku -
spadają nagle zielone listki brzozy.
Jest wystarczająco mokra, wpływam mocniej,
wystarczy jej uda rozluźnić ku niebu...
Zataczam koło powrotu wedle planu
leśnej ścieżki - naga panienka akurat modlitwę
zmawia, nie wiem czemu...
BY TRAWY I TWOJE WŁOSY...
Rozlega się krzyk za oknem,
kobieta rozpędzona niczym na wirażu
skrapla niezapominajki.
W Parysowie na tle rzeczki
wiatrak stoi ze wspomnieniami,
może i moją szczenięcą miłość zapamiętał.
Magdalena wyrosła dziś z doświadczeniami,
była jakże niewinna - oczy jej pełne
i strach gdy kładłem ją muzycznie...
Nawet nie słyszałem co wyszeptywała,
jedynie słowo "uważaj" zakotwiczyło we mnie.
- Jestem pewny że kępa jej włosów
zaprzyjaźniła się z trawą...
A TOBIE WIATR PRZYJAZNY...
- ciało nagie na piasku to posąg piękna -
Leżysz bokiem na brzuchu
rzeźbiona przez Boga -
miał udział w tym na pewno.
Mnie pozostaje cię kochać
poprzez wiersz który piszę,
zostanie po nas na wieczność.
O moja przejrzystość z nieba,
nie krusz we mnie osłody
tak blisko czuję wiatr łagodny.
Gdybyś dała znać pokoju
przyfrunąłbym gołębiem
na twe opalone plecy. -
Cała jesteś w brązie jak posąg,
tylko jak zacząć dotykać
byś nie skruszyła się sama
w tej cudownej nagości...?
30.12.2009 - Ustka
_____________Zygmunt Jan Prusiński_____________



Komentarze
Pokaż komentarze