Motto:
Oburącz złap mgłę - zagość u niej
niesłyszalnym krokiem wędrowca.
Zygmunt Jan Prusiński
MIASTO LUDZI UMARŁYCH
Skomplikowana niedorzeczność...
Układamy chętnie ciszę, by ją minimalnie
zniewolić na dłużej. Zegary są nam
niepotrzebne, nikt się nie spieszy
do Ogrodu Róż.
Płaszczymy się w cywilizacji -
tak ją ktoś nazwał, nie wiem czy
był to filozof czy sam Bóg.
Ograniczamy samoistne zaklęcia,
by coś poprawiać co nie jest
słuszne, nawet przy skalnym brzegu.
Opowiadamy się za czystością -
spoglądamy często na niebo,
jak nam nie wychodzi kaszel lub
ślina zebrana z gardła. Milcząco
śpiewamy zanikającą radość -
na podbrzuszu Matki Ziemi.
SOCZYSTOŚĆ PONIESIONA DALEJ
Skup się., to jest pierwsza strona
książki. Zajrzyj do niej jak kot
skradający się po duszę.
Nie wątpij w przeznaczenie
gwiazd, one kontrolują twoje
odejście w cień krzywego zbioru.
Jeśli jesteś głodny idź się pomódl -
zbierz w sobie siły do refrenu pieśni.
- Kasztany chwilowo śpią...
Wydłużaj wędrówki przed sobą,
zawsze o jeden kilometr dalej
podpisując niebu obecność.
AKSAMITY I JEDWABIE
Lubię żółte kolory. Kwiaty dla kobiet
tylko w tym kolorze, spełniam ulotnie
zachcianki, czasem poplamię obrus.
Byłem niegdyś muzykiem. Ukrywałem
sposobność pisania wierszem, wrona
na drzewie od lat na tej samej gałęzi.
Oglądam horyzont tęsknot i dla ptaka.
Spiętrzam się wysoko w myśl filozofa
który zbiera sęki, by ognisko zapalić
w namiętnym obrazie nagiej kobiety.
24.01.2010 - Ustka



Komentarze
Pokaż komentarze