Non omnis moriar. O Józefie Mackiewiczu [1]
Odszedł jeden z najwybitniejszych powieściopisarzy XX wieku. Świadek niemal całego, najkrótszego (1914-1989) w historii wieku. Uczestnik czasów, które nie były stworzone dla ludzi takich jak On, odwołujących się wciąż do, zdawałoby się, archaicznych ideałów, konstruktorów teorii, które „realiści” kwitowali pobłażliwym uśmiechem, lub (częściej) wybuchem piekielnego gniewu.
31 stycznia 1985 zmarł w Monachium Józef Mackiewicz.
Mackiewicz był przez całe życie w opozycji. I to nie opozycji, którą w Polsce zwiemy dziwacznym mianem „konstruktywnej”. „Z wrogiem się walczy, a nie chodzi na herbatki konferencyjne”[1], pisał. Ta postawa skazała go na emigrację, gdzie spędził większość życia. Emigrację, która zdaje się trwać i dziś, ćwierć wieku od jego śmierci.
Pisarza znamy przede wszystkim z jego antykomunizmu.
2010-01-31
__________*******__________
Do Autora Wojciecha Muchy:
MÓJ ULUBIONY PISARZ JÓZEF MACKIEWICZ...
Dzień dobry ! Jestem niezmiernie Pańską propozycją - pracą szczęśliwy. Wiele tekstów, listów, rozmów i wierszy napisałem o Józefie Mackiewiczu.
Jeden z tych wierszy dedykowałem Jego Córce...
Zaraz powiadomię Mirosławę Marię Kruszewską - która takoby opiekowała się w Monachium wielkim Polakiem - Patriotą. Mira mieszka w USA na banicji 28 lat. Nigdy do Polski nie przyjedzie z przyczyn syfu... - Jerzy Giedroyc też miał podobną opinię...
Powiadomię też Edwarda Duszę, bo w USA pomagał Józefowi Mackiewiczowi. Napisał także sporo o Nim.
Do Czytelników: Proszę nie mylić Józefa z jego bratem Stanisławem Mackiewiczem, bo to była szuja, komunista - TW z Londynu.
Proponuję na Google odszukać:
1. Mirosława Maria Kruszewska o Józefie Mackiewiczu
2. Edward Dusza o Józefie Mackiewiczu
3. Zygmunt Jan Prusiński o Józefie Mackiewiczu
Pozdrawiam -
2010-02-01
Zygmunt Jan Prusiński 71 194 Biały Blues Poezji korespondentwojenny.salon24.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (1)