Zygmunt Jan Prusiński
OSŁODZĘ CIĘ WIERSZEM MIŁOSNYM
Adrianie Limie
W cieniu moich pragnień,
zdobiłbym chwile których nie znasz.
Na wysokim szczycie,
orlik daje sygnał bym ruszył w drogę.
Idę w twoją stronę, zbieram drobne kwiaty
niespodzianki - bom sam niespodzianką.
Zewsząd polne dźwięki, mijam wieś za wsią,
coraz bliżej do krainy Adriany.
Tylko przez park przejdę, posłucham kosa
i już dom i ganek zielony.
- Witają mnie baśnie i jabłonie kwieciste,
i ta ręka, i te oczy, i te usta.
7.05.2010 - Ustka
Godzina 14:44


Komentarze
Pokaż komentarze