Cenckiewicz kontra "Gazeta Wyborcza"
Przypomnijmy, o co toczył się spór w sądzie między Sławomirem Cenckiewiczem a "Gazetą Wyborczą". Wojciech Czuchnowski poinformował, że redakcja miała poznać nazwy leków, których przyjmowanie Sławomir Cenckiewicz miał rzekomo zataić przed służbami w ankiecie bezpieczeństwa. Artykuł nie podał konkretnych medykamentów, jest pomieszaniem różnych wątków z aktywności publicznej szefa BBN - autor zarzucał mu "obsesyjną" niechęć do Lecha Wałęsy, wysokie wynagrodzenie za serial "Reset" w TVP o polityce rządu Donalda Tuska względem Rosji czy odtajnienie archiwalnego planu wojskowego z 2011 roku przez ówczesnego szefa MON Mariusza Błaszczaka.
Bez trudu jednak dało się ustalić po precyzyjnych opisach medykamentów w "Gazecie Wyborczej", co mógł zażywać szef BBN. Publikacja była ostro krytykowana m.in. przez Naczelną Izbę Lekarską. W dyskusjach przypomniano, że za ujawnienie wrażliwych danych, czyli recept pacjenta, Adam Niedzielski - były minister zdrowia - został kilka miesięcy temu skazany prawomocnie na 3 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Czuchnowski nie może pisać o zdrowiu Cenckiewicza
Sąd Okręgowy wydał właśnie postanowienie o zabezpieczenie w sporze cywilnym Cenckiewicza z Czuchnowskim. - Wczoraj w sprawie o ochronę dóbr osobistych Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia roszczenia o ochronę dóbr osobistych w związku z grudniowymi artykułami Wojciecha Czuchnowskiego. „Wyborcza” musi usunąć z artykułów fragmenty naruszające moje prawa, oraz ma zakaz publikacji tych informacji przez okres roku! Wojciech Czuchnowski i Roman Imielski mają zakaz publikacji na X treści naruszających moje prawa - napisał szef BBN.
Fot. Szef BBN Sławomir Cenckiewicz/KPRP Marek Borawski/Wojciech Czuchnowski, redaktor "Gazety Wyborczej"
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (16)