Zygmunt Jan Prusiński
OSTROŻNIE Z TYM SPOJRZENIEM
Agnieszce Joannie Kalecińskiej
Kobietą jesteś momentami zagłady.
Ustawiasz się do luster
ku pokuszeniom tym co widzą.
Może to być każda istota -
ja tam jestem zamienionym motylem.
W jednej sekundzie rozbieram niebo.
Wszystkie pola maków bym zerwał
i do nóg rzucił czerwone kwiaty.
Joanna w makach liczy rumieńce
w czerwonych pantofelkach tańczy.
Rozkwitaj dziewczyno w smukłą topolę.
Co wiosnę przyjdę z wierszem -
ucałuję cię wierszem zalotnie,
jak pierwszy promyk świtu w oknie.
Zostań w tych makach - będę skowronkiem !
9.05.2010 - Ustka
Niedziela 12:45


Komentarze
Pokaż komentarze