Zygmunt Jan Prusiński
NA ZGODĘ Z LOTEM JASKÓŁKI
Gabrieli Wojcinowicz - Sieradzkiej
Tu akurat drzew nie ma,
jest wolna przestrzeń więc rzucam kamieniami
jak dzieciak z Doliny Bagien.
Sznuruję but, denerwuję kota,
trywialnie trzaskam drzwiami i wychodzę z domu
by ogrzać się przygodami.
Bywałem w kawiarence "Ratuszowa" -
czy jest jeszcze przy torach,
w pobliżu most w kierunku stacji ?
Lubin, miasto Gabrieli
rozrasta się jak brzemienna niewiasta,
syczy sowa za miastem.
Ale miałem pisać erotyk
w brzmieniu gitary i mandoliny mego taty,
skupiam się okrężną drogą.
Daj mi znać Biała Damo,
mam podobną skórę co ty i chęci poznania
wszystkich dróg do ciebie !
19.05.2010 r.
Środa 23:17


Komentarze
Pokaż komentarze (1)