Zygmunt Jan Prusiński
DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚ PRZY MNIE...
Dominice Dąbrowskiej
Metafizycznie rozbierasz moje słowa.
Skupiam się w pewnych granicach -
pomiędzy jabłkiem a jabłonią...
Nie zrywam małej gałązki z akacji,
nie będę wróżył z listek -
moja powaga jest jak dumny dąb.
Przybądź Dominiko do mojego wiersza !
Rozbierz się delikatnie by nie spadł
żaden kolor z twojego ciała.
Będzie czas na erotyczne chwile;
wzburzę morze i twoje brzegi fal,
które cię rozsadzają rośliną w skałach.
Przyjmij mnie o zachodzie słońca.
Zapiszemy się w kole uniesień
przy równym rytmie muzyki.
21.05.2010 - Ustka
Piątek 9:11


Komentarze
Pokaż komentarze