Zygmunt Jan Prusiński
UCAŁUJĘ CIĘ W PROMYK...
Teresie Monice Kindze
Po śladach dojdziemy...
Szlakiem Apostołów szukających Miłości.
Wdepniemy nasze gołe stopy,
piasek jest przyjazny - pomasuje czule.
Aż zaprowadzę cię Tereso za ten pierwszy horyzont,
tam gospodynie nakarmią nas chłopskim chlebem,
mlekiem i radością wiejskiej gościnności.
Nie opuszczaj mnie w chwili zwątpienia,
zbyt jestem skaleczony przez ostatnią kobietę.
Gry mnie nie interesują - choć w życiu
rosną jak sezonowe grzyby po deszczu.
- Omijam taki deszcz i grzyby...
O zachodzie w czerwieni zagram ci balladę,
gitara moja w kącie z pajęczyną rozmawia.
- Czy nie ma Krainy Kultury,
gdzie Sztuka w ludziach rozbudza instynkty ?
Przytul mnie Tereso,
jedno słowo chcę usłyszeć:
" - Śpiewaj poeto do rana,
jestem ci miłością oddana" !
25.05.2010 - Ustka
Wtorek 9:35


Komentarze
Pokaż komentarze (3)