Zygmunt Jan Prusiński
NASYCIMY SIĘ POWIETRZEM PORANNYM
Teresie Monice Kindze
Obudziłaś się. Wyszłaś na ganek.
Powietrze czwartkowej aprobacji.
Wtuliłaś się we mnie - smakujesz
to co jest do poczęstunku z rana.
Na szczycie mgła. Drzewa oblepione
tajemnicą nocy. - Zbierasz poziomki
jak dziewczynka ubrana we wstążki -
szukasz mnie po omacku - jestem !
I tak się dzieje z człowiekiem...
Te chwile z metafizycznym objawieniem.
Tulimy się jak gołąbki po rozstaniu -
próg domu się cieszy z tej miłości.
27.05.2010 - Ustka
Czwartek 6:52


Komentarze
Pokaż komentarze