Zygmunt Jan Prusiński
ROZLEJĘ W TOBIE POEZJĘ SMAKU
Agnieszce Szymczak
Twego zapachu dziś mi trzeba.
Południe się zbliża, zaraz zegary zadzwonią
miasto budzić do czynu.
Mój czyn jest w tobie.
Jesteś laskiem brzozowym na piasku,
twardnieje ziemia i instrument czasu.
Choć Agnieszko na wagary,
pokocham cię w wysokiej trawie !
Zostawimy po sobie ślady,
urodzisz mi syna.
Będzie dziecko podobne do mnie.
I zdolne jak jego ojciec w samotnym wirze.
- Stąpaj po mnie bosymi stopami,
jestem silnym mężczyzną.
27.05.2010 - Ustka
Czwartek 11:33


Komentarze
Pokaż komentarze