Zygmunt Jan Prusiński
LAS W ŚNIEŻNYM ZAROŚCIE, TY I BIAŁA SOWA
Joannie Maziarz
Nie przeszkadzam ci rozmowy z sową.
Akurat jestem zajęty wierszem.
Rzeki milczą.
Ukrywam zachęty w krótkim zdaniu. -
Brakuje mi jedynie twego ciepła.
Wiersz musi być soczysty. Nawet zimą
opiewa w nim dźwięk miłości.
Przesuwam myśl z jednej strony na drugą,
spijam fragmenty twej urody.
Brunetka w milczących pantofelkach.
Odgadnij Joanno nie od Aniołów,
dlaczego uparłem się pisać o tobie ?
Sęki drzew sosnowych - waleczne kikuty.
Czerń na białej szacie i mój wodospad
gdzieś wierszem wciąż płynący.
- Rozmawiaj z sową. Ja skończę dopisać
o twoich pośladkach wobec
spóźnionego sonetu na parkiecie śniegu. -
Będziemy tańczyć. Będziemy tańczyć
przytuleni głębiej niż korzenie drzew.
29.05.2010 - Ustka
Sobota 17:37


Komentarze
Pokaż komentarze