Zygmunt Jan Prusiński
KOBIETA, DRZEWA, KAMIENIE...
Zofii Marcisz - Leśniewskiej
Ty nie czekasz na Boga...
W poświacie jasności stoisz przede mną,
jak wybrana Bogini losu.
Ledwie cię dostrzegłem na pagórku -
więc masz szansę pokochać poetę.
Posłuchaj jego głosu - Erotyk kwitnie.
Wejdziemy głębiej sącząc kwiat przyrody.
Odwzajemnijmy się pieszczotliwymi listkami,
są takie czułe na poetyckie słowa.
- Zawirujmy Zofio wiatrem. Skądinąd czas
w nas jest tak kruchy, jak te wapienne kamienie.
Wejdź w moje posiadanie pożądań; w nim drga
i leszczyna niezwykła z nauk Gallów...
To mój znak i wcielenie. Nie poskromię
wszystkich skał białych i szarych,
ty mi zaśpiewaj o rzadkiej miłości kolorów. -
Las nas obejmuje czułością !
2.06.2010 - Ustka
Środa 7:32


Komentarze
Pokaż komentarze