Zygmunt Jan Prusiński
JESTEŚMY PRZYGOTOWANI DO ROMANSU
Kamili Pawlikowskiej
Roztańczeni białą podnietą,
nie z balkonowej widoczności
zeszliśmy z torów kolejowych
by dojść do miejsca wybranego.
Rozłożę cię Kamilo jak karty,
nie będę wróżył cieniom minionym.
Zabłyszczysz w moich ruchach i rękach,
jak szklana panienka w pantofelkach.
Zadzwoni leśny dzwon i księżyc
zbliży się do nas - pozwolimy mu
pospacerować po tych dróżkach,
po których biegają zające.
A o świcie wejdziesz w moje lustra,
w ponownej podróży dotknę bioder.
Wyzwolisz się z natrętnej pajęczyny,
rozkochamy Kamilo lasy i łąki.
3.06.2010 - Ustka
Czwartek 8:48


Komentarze
Pokaż komentarze