Zygmunt Jan Prusiński
CHABROWA DZIEWCZYNO,
NIE WIEM CZY MI WOLNO...
Julicie Biernackiej
Rozmarzam się
jak japoński kogucik.
Pieję w twoim kierunku bez nut...
Twój chaber na biodrach -
sukienka jak sztandar.
W ogóle o czymś innym myślę.
Wiatr mnie przywołuje do równowagi.
- Jak się mam zachować ładnie
przy takim obrazie ciała ?
Nie umiem być udawaczem
sztucznym odbiorcą świecidełek.
Lustra pękają !
Poza granice wyobraźni
wchodzę boso.
Pozwól być kolibrem.
Spijam Julito nektar chabrowego koloru.
Twoje ciało jest ołtarzem dla mnie !
Pozwól...
3.06.2010 - Ustka
Czwartek 13:29


Komentarze
Pokaż komentarze