Zygmunt Jan Prusiński
MOJE MIŁOSNE PRZESŁANIE
Elżbiecie Dębickiej
Listonosz nie przyniesie do domu.
Moje przesłanie piszę w osamotnionym wierszu -
przyjmij je - jest takie niewinne...
Poeta prosi o Miłość.
Nie jest z kamienia choć życie kamienne w nim.
Nie jest niewolnikiem materialnych stron;
dla niego Kobieta jest ołtarzem natury.
- Czy można spotkać czystą kobietę,
w której instynkt darem jest dla niego ?
Nie musisz odpowiadać.
Czas rysuje z wiatrem rysunki na niebie.
- Kochania jest tak mało jak na lekarstwo !
Czyżbyśmy się tak w sobie zamknęli,
kupując żelazne kłódki z dużymi kluczami ?
Elżbieto pogodna w soczystej oprawie -
całuję twoje nogi na kilka pokuszeń w czwartek.
- Będziemy karuzelą...
Będziemy wirem rzecznym w totalnym Erotyzmie
składania ciał modlitw - ciał kwitnącej miłości !
10.06.2010 - Ustka
Czwartek 9:10


Komentarze
Pokaż komentarze