Zygmunt Jan Prusiński
TE DZWONY, TE PIERSI, TE USTA...
Barbarze Pilarskiej
Wczorajsza wiadomość
taka słodka - czerwcowa.
I w czerwcu będę cię kochał
starannie układał sadzonki w tobie.
Wyrośniesz mi nagą Boginią
w szeleście słów szlachetnych.
Rozbudzę drzewa i krzewy -
zewsząd siły witalne zakwitną.
Barbaro w letniej osłonie
wtul we mnie ciepło kobiety.
Zatrzymamy czas w pocałunkach
do samego szczytu w górach.
Niech orły uniosą nowinę
i miłość przeniosą wyżej. -
Tylko niebo nic nie wie o tym,
że w kochaniu jest muzyka - blues.
16.06.2010 - Ustka
Środa 7:57


Komentarze
Pokaż komentarze