Zygmunt Jan Prusiński
TY CHCESZ MNIE ZABIĆ TYMI OBRAZAMI
Małgorzacie Plebańskiej
Zrozum Małgorzato, ja jestem twórcą,
jak ta kałuża - w niej się przejrzysz
i ujrzysz mnie koło swojej twarzy.
Oswobadzam cię z tłumu, prowadzę,
gdzie ciszej od samej ciszy w tobie.
Rosną tam kaczeńce a woda w stawie
leniwa jak ciągnąca się mgła w lesie.
Zdejmij tę czarną sukienkę, stań
przede mną tak, bym widział i czuł
twój biały brzuch - zagram jak pianista,
będziesz słyszeć poszczególne nuty...
Jeśli to ma być Erotyk,
to nie przeszkadzaj chwilom,
które rozsadzam dynamitem.
Bo to ma być wstrząs -
aż ziemia zadrży za lasem.
27.05.2010 - Ustka
Czwartek 11:02



Komentarze
Pokaż komentarze