Zygmunt Jan Prusiński
CICHUTKO WEJDĘ W CIEBIE
Martynie (Namiętnej)
Odłożę książkę którą piszę,
dla pokoleń w zielonych mundurkach.
Przygotuję się do podróży,
nic nie wezmę z sobą prócz chęci...
Pożądanie musi być zielone,
tak jak mój las jest zielony w książce.
Martyno nocnych snów w kosmosie,
otwórz się jak koleina na drodze !
Zasadzę w tobie Kolory Pieszczot,
w liściach twoich szmer wiatru zagości.
Będziesz na podziw w oczach Venus,
zakołyszę tobą w zielonych chmurach.
Moja gwiazda to Bogini Miłości -
to ona uczyła mnie być mężczyzną.
Zielonym kochankiem dla kobiet...
w namiętnej osłonie - oswobodzonym.
2.09.2010 – Ustka
Czwartek 8:35



Komentarze
Pokaż komentarze