Zygmunt Jan Prusiński
DLA BIAŁEJ DAMY MÓJ POCAŁUNEK
Gabrieli Sieradzkiej
Piszesz do mnie wiersz i te słowa:
„Dotyk dłoni i pocałunek niewinny”.
Ta przestrzeń pomiędzy światłem
i cieniem w przestrzeni pomiędzy nami,
taki mały obłok niewinnych aniołów
w sypialni, gdzie budzę cię pocałunkami.
Niech się spełni wieloznaczność -
nawet w pustym orzechu, w pustej muszelce;
odkupienie czegoś co tak trudno dotknąć.
Wiatr przeleciał gwałtownie,
akurat mieszkam z sąsiadującymi sosnami.
Jedną sosnę nazwałem twoim imieniem.
Gabrielo, nocy potrzebuję więcej.
Przytulić się do zapachu twoich włosów;
rozpalić ogniska w czułych miejscach,
z kolorami ułożyć wianek przyszłości.
5.08.2010 – Ustka
Niedziela 13:17



Komentarze
Pokaż komentarze