Listy wierszowane dla żony... część pierwsza
We Wiedniu czytałem o „wagach”. - Czy to prawda ?
Zgadzam się z tą naukową opinią:
„Gdyby na ziemi same wagi żyły, wojen by nie było”!
Zygmunt Jan Prusiński
WOBEC NASZEJ MODLITWY ŻYCIA
Katarzynie Prusińskiej
Wczoraj czytałem list od ciebie.
Jakby wszystkie okna same się pootwierały;
nagle tylu gości z Kolczastego Lasu
przybyło być świadkiem poetyckich zaręczyn.
Najpierw był Romans Polski,
wstydliwe czarodziejstwo w jarzębinach.
Zapisywałem cię w ornamencie sławy -
słowo miało moc i barwę i dźwięk.
Kiedyś napisałem wiersz,
„W czarnej sukni Polski” -
dla poetki Barbary Sadowskiej,
nie wiem czy dotarły te słowa do nieba.
Zaiskrzona – uczuciem parzysz.
Jesteś i w dębach i w skałach,
rozgrzewasz piasek kiedy jest zimny,
podlewasz trawy które schną.
Romans był pierwszym krokiem na ścieżce,
tam cię zobaczyłem z kolorowym bukietem.
26.10.2010 - Ustka
Wtorek 5:26
Zygmunt Jan Prusiński
LESZCZYNY I AKACJE
Motto: „Koronki szronu z dębu i sosny”
- Katarzyna Prusiński -
Często goszczę tam - to ołtarz przyrody.
Wciąż nabywam nauki,
ten mój dostatek w jej oczach, gubię z radości iskry...
Rozkochany wiersz z obu stron -
roztapiam myśli w twoich dłoniach.
Żaby z radości rechocą wieczorową porą.
Całuję cię pod orzechowymi drzewami,
pachniesz i miodem i żywicą -
ramiona puszczam jakbym uwalniał skrzydła.
Uśmiechasz się szczęśliwa jak staw...
Odwiedzimy leszczyny i akacje -
pośród nocnej ciszy, pośród ciszy
zapłodnię cię wierszami !
25.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 19:09




Komentarze
Pokaż komentarze