Wiersze do nowej książki pt.
„Romantyk z kryształowego sadu”...
Zygmunt Jan Prusiński
UCIEKASZ OD HAŁASU
Joannie, nie od Aniołów...
Odpoczywasz, odpoczywasz na torach.
Pociągi dawno nie wracają,
zardzewiałe marzenia - jednak kobiecość
składasz mi w ofierze.
Przylegam do twojej piersi,
czasem schodzę poniżej, walczę
jak sokół na wietrze.
Przylegam do twego uda,
jest mi cieplej, podnoszę ręce
a ty je chwytasz i kładziesz na łono.
Joanno ! Razem zasypiamy,
i czekamy na powracające pociągi.
4.11.2010 - Ustka
Czwartek 9:35
Joanna Maziarz
Zygmunt Jan Prusiński
W OBRĘBIE TEGO CZASU OD NASZEGO...
Joannie Maziarz
matkadyrektorka, 25 lat
Kołysanka z moich słów
przy tobie staję się mężczyzną,
potrafisz wiele
twoje kamienie nie milczą.
Warto z inteligentną kobietą rozmawiać
o metafizyce - jesteś we mnie
naga czy ubrana -
oswobodzona bez chodnikowej filozofii.
Joanno, poruszam cię wierszem
czujesz moje drżenie ?
Jestem bez pamięci
odbiorcą twego piękna.
Biorę tylko to co mi się należy
ze świata kobiety -
poszanuj ten podarunek
z ręki nieba.
Zostań wilgotna...
jak jabłko w sadzie.
12.11.2010 - Ustka
Piątek 9:26
Dopisek:
O Joannie mam zamiar napisać osobną książkę pt.
"Matka Joanna, nie od Aniołów"



Komentarze
Pokaż komentarze (2)