Na zdjęciu: Mar Pillado
ELEMENTARZ POEZJI MIŁOSNEJ
Część II
Dialog w Poezji trwa. Poetka z Madrytu Mar Pillado - Canela dotrzymuję mi temperamentu i ekspresji. Książka jest pisana na żywo, pomiędzy stacją Ustka a stacją Madryt. Staram się w kobiecie ujrzeć nie tylko walory uzewnętrznienia, ale bardziej interesuje mnie stan wewnętrzny kobiety w poezji. Kojarzę sobie dojrzałą jabłoń i pierwszy owoc, kiedy to Ewa podarowała Adamowi to jabłko. Tu jest odwrotnie, to ja przekazuję jabłko Marzenie. I wzięła w swe dłonie, i o dziwo, pokochała mnie we wspólnej Erotyce.
Czy dotrwamy by książka z wierszami pt. „Elementarz Poezji Miłosnej” dotrwała do końca ? Myślę że powstaną także następne tytuły książek...
Ustka. 22 Lutego 2011 r.
Wtorek 10:33
Zygmunt Jan Prusiński
A ZA TYMI I TAMTYMI, WZORY POWROTU
Motto: „chodzi często po swoich samotnościach
miękkimi konturami, mrokiem w sobie”
- Mar Canela -
W tych częściach wiersza rozumiem uczucie.
Jestem ci bliżej niż sam odmierzałem okoliczność drogi,
między słowem moim a twoim. Skutecznie bronię poezji.
Piszesz, pozwól że tak napiszę: „mrokiem w sobie
miękkimi konturami”; oliwkowe drzewa nie milczą,
znają twoje powroty wzoru, jak tańczące żurawie.
Połyskujesz we mnie lusterkiem. Akurat śpiewam
dla sosen na piasku, blisko morza kilka ballad -
przyjedziesz do mnie, tam cię zaprowadzę Mar.
Rozbiorę ciebie z wierszy napisanych. Każdy dźwięk
będzie nazwany twoim imieniem przez najbliższe noce,
w cichutkiej chacie na wzgórzu. Tam sowy strzegą miłość.
5.2.2011 - Ustka
Sobota 23:24
Zygmunt Jan Prusiński
BLUES DO KOBIETY W MASCE
Marzenie Pillado - Caneli
Nie zdejmuj maski Mar,
bądź tajemną
jak kamyki w potoku.
Kochać cię będę
i w muzeum
i na balu maskowym.
Uliczkami Madrytu
przemieszcza się mój blues.
Szeleści na twych biodrach -
dotyka ud, piersi, łona.
6.2.2011 - Ustka
Niedziela 12:22
Zygmunt Jan Prusiński
TO MIASTO NIGDY NIE ZASYPIA
Marzenie Pillado - Caneli
A może pójdziemy tak blisko siebie,
by usta nie oddalały się...
Jest tyle do odrobienia przez lata
naszej nieobecności - łączyły nas
tylko gwiazdy i księżyc.
Madryt nie zasypia nocą,
wie o nas sporo - kronikarze dopowiedzieli.
Błyszczy połysk lirycznych słów,
mówię wciąż do ciebie wierszem.
Terraza de los Cuadros zaprasza poetów.
Chodź tam Mar - znajdę cichy kącik,
będę twe wewnętrzne światło pieścił.
6.2.2011 - Ustka
Niedziela 21:57
Zygmunt Jan Prusiński
TWÓJ CIEŃ NA ALEI...
Marzenie Pillado - Caneli
Mój cień w twoim cieniu, otulamy się w słońcu.
Promienie słów w liściach chronią nowe dźwięki.
Akurat idziesz w czarnych czółenkach -
starasz się zdobyć u mnie nalot głodnego kochanka.
Wierzysz w to co piszę na tym bruku -
Erotyk jest dobrą modlitwą z rana, dlatego otulam
tę naturę, ciało twoje w każdym miejscu.
- Czy można pokochać staranny chód kobiety ?
Mobilizuję się jak rycerz z Andaluzji dawnej.
Przecież tu chodzi o damę w czarnej sukience,
z uczesanymi blond włosami, i z uśmiechem
jak sztandary unoszące podniebne akcenty. -
Czy mój Erotyk jest dobrą modlitwą z rana ?
Oczekuję Mar dokładnej odpowiedzi...
Kocham ten kamienny cień ! Kocham...
6.2.2011 - Ustka
Niedziela 23:20
Zygmunt Jan Prusiński
W ANDALUZJI CIĘ POKOCHAŁEM
Marzenie Pillado - Caneli
Poznałem ciebie na ścieżce,
widoczna jesteś tylko z nieba.
Płochliwa w sukience z żorżety,
bałaś się jedynie wiatru - nie poety.
Zaufałaś mi jeśli uśmiech położyłaś
na moich ustach, chyba wiedziałaś,
kim jestem i dokąd podążam z Erotykami.
Naznaczyłem cię Mar wierszami,
to są moje owoce - jam drzewem bez nazwy.
W nagich obrazach kocham delikatnie,
snuję ci opowieści do zapomnianej zatoki.
Tam pieśni wkomponowuję - gitara gra,
a ty na bosaka tańczysz na piasku
w pełni szczęśliwa puszczasz do mnie oko.
Zalotna i soczysta jak jabłoń na końcu świata,
brzemienna i rytmiczna - wręcz kochana.
7.2.2011 - Ustka
Poniedziałek 8:20
Zygmunt Jan Prusiński
OSWOBODZONY W TWYM OSWOBODZENIU
Motto: "rano odsłaniam oczy
budzi mnie twój erotyk
przytula jak ciepłe zwierzę"
- Mar Pillado -
Jesteś krzykiem słonecznym,
kiedy u szczytu ręce nasze splecione
jak warkocz. Zatapiam się w tobie...
Gdzieś zbliża się zza wzgórz zielonych
cygańska melodia miłosna,
słyszę gitary, skrzypce, wiolonczelę
i mezzosopran głos Caneli.
I ja rozśpiewany w tobie,
tak rzadko do tej pory szczęśliwy
całuję piersi uszczęśliwiając je także. -
Drzewa za oknem częstują pomarańczami,
Marzeno, otwórz oczy - wracamy.
7.2.2011 - Ustka
Poniedziałek 20:28
Zygmunt Jan Prusiński
DOSIĘGNIESZ RAJU W KTÓRY NIGDY NIE WIERZYŁEŚ...*
Damie z Madrytu
Siedzę w tawernie - nawet nie wiem jak się nazywa.
Piję wino miejscowe z winogron a w tym winie
maluję twą rzeźbę; może wypłyniesz syrenką lub nimfą.
Chyba mam w czubie, obok siedzą Hiszpanie z Tossa.
Jeden się przyznał że jest poetą, że czytał „Pornografię”
Witolda Gombrowicza - niesamowite i literackie.
Piję hiszpańskie wino, i jak choinkę ubieram cię myślami.
Te myśli są coraz cięższe - piszę na serwetce Erotyk,
co mnie napadło słodka moja niewiasto; wciąż myślę...
Za myślenie nikt mi nie płaci - ograniczam picie,
bo jeszcze ożyjesz mi naprawdę i usiądziesz na kolanach.
Roztańczona moja wyobraźnia i ty naga w moich dłoniach.
7.2.2011 - Ustka
Poniedziałek 21:51
*Dopisek: Tytuł wiersza jest autorstwa Marzeny Pillado - Caneli



Komentarze
Pokaż komentarze (22)