autor w swoim prywatnym ogródku w Ustce...
ELEMENTARZ POEZJI MIŁOSNEJ
Część III
Erotyki na Dzień Kobiet dla Marzeny...
To prezent dla Marzeny Pillado Caneli, prezent na Dzień Kobiet. Na pewno będzie usatysfakcjonowana, iż prezentem są moje Erotyki dla niej. I gdybym znał milion kobiet osobiście, to dla mnie akurat ta poetka w Europie jest najważniejsza. Mar jest nie tylko inteligentną kobietą, ale okropnie czułą i wrażliwą na Miłość. Jest dla mnie – obecnie – najważniejszą kobietą świata. Po prostu czuję ją na tę odległość pomiędzy Ustką a Madrytem. Jest moją (pozytywną trucizną), że inspiracja moja nie wysycha a wręcz osiąga szczyty w metafizyce. Mar jest we mnie., a ja jestem w niej. Pierwszy raz w życiu przeżywam te wartości artystyczne. Poezja nas wybrała, dlatego te wiersze – wiersze miłosne są tak autentyczne, takie prawdziwe, jakbyśmy odbierali je fizycznie.
Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 7 Marca 2011 r.
Poniedziałek 18:51
__________*****__________
Zygmunt Jan Prusiński
POLUBOWNA KRUCJATA WEDŁUG PRAW POSTU
Motto: Pani Damie z Madrytu,
która wciąż boi się miłości z poetą...
Kogo winić na tym piasku, co nic nie rośnie,
co najwyżej palma lub kaktus - dumny że jest sam
a wkoło tyle światła.
Galowie we Włoszech zaobserwowali zjawisko z drzewami,
według ich nauki jestem leszczyną niezwykłą.
Niezwykłość, w czym ? W samotności na piasku ?
Na piasku to piszę wiersze. Każde ziarenko jest wierszem,
każdy najdrobniejszy złocisty kamyczek jest moim wierszem,
zostawiam w nich tyle uczuć...
Kiedy rosną moje wiersze w dłoniach przynoszę wodę,
podlewam by nie wyschły jak te kobiety na drodze.
Nigdy kobieta nie idzie w moim kierunku,
szeleści sukienką, czasem nuci melodię, lub śpiewa
o niedoznanej miłości.
Piszę - bo tylko to mi wychodzi z codziennej czynności -
wiersz zamglony do Mar, zamyka intymne tajemnice,
groty w skałach milczą.
8.2.2011 - Ustka
Wtorek 7:32
Zygmunt Jan Prusiński
ODŚNIEŻONY JAKBY POD GWIAZDAMI
Marzenie Pillado - Caneli
Symbolizuję z poetami z Hiszpanii,
dwaj mi bliscy poeci: Francesco Garcia Lorka
i Józef Łobodowski - brzmi mi w uszach
ich Liryzm do nieprzytomności...,
mistrzowie poetyckiego słowa.
Otulam się w dobroci Joanny Siek - Hojdycz,
w niej wszystkie ogrody i ptaki powracające.
Symbioza dobroci jej rąk i umysłu,
źródeł skalnych i krzyk księżyca...
Ale idę cieniami zakolorowanymi,
może dojdę przez pustynię jej nagim rysunkiem,
może złowię dźwięk jej śladu który został
uwłaszczony stopą na trawie -
gonię niespożyty i niewyżyty za zostawionym cieniem
urokliwej Mar pośród czyimiś wierszami...
Wiem że jest tam pod skrzydłami sokoła,
rosnąca i brzmiąca.
Tylko kamienie milczą choć ich wciąż słucham !
8.2.2011 - Ustka
Wtorek 8:11
Zygmunt Jan Prusiński
POD UKOCHANYM DRZEWEM
Marzenie Pillado - Caneli
Siedzę pod ukochanym drzewem
i rozwijam strofy o życiu,
niech zostaną dla innych którzy tu przyjdą.
Może ta ławeczka przetrwa -
są rzeczy trwałe, tylko nie miłość.
Jestem wyszczerbiony w uczuciach,
gdzieś zadałem pytanie w wierszu:
dlaczego poeci są niekochani ?
Martwe dusze jednak połyskują -
zdobią czas w tłumie ulicznym.
Synteza w krysztale wyostrza apetyt
na indywidualną Erotykę w pacierzu;
krąży mała jaskółka - nadzieja.
Spopielały aksamit z szarzał,
siwa broda i siwy wąs na portrecie.
Mgła ugniata myśli jak ciasto,
sączy się strumień szukając miejsca -
znikam w nocy jak gwiazda upadła.
A może ty Boże zabraniasz
dotknąć piękna w kobiecie ?
8.2.2011 - Ustka
Wtorek 8:50
Zygmunt Jan Prusiński
CZAROWNICA MOICH SNÓW
Marzenie Pillado - Caneli
W krążeniu jak wokół ziemi,
obracam się wkoło jej ciała
przydrożny poeta waleczny.
Od niepamiętnych czasów
walczę ze słowem by zbudować
dom i miłość bez księżyca.
Kocham jej stopy na piasku,
kocham jej soczyste uda
i piersi wstydliwe bez stanika.
Całuję jej łono kiedy śpi
w kształcie gwiazdy układam
zjednoczenie obu ciał...
Jedynie syczy momentami
moja czarownica bez miotły
często znika by ponownie wrócić.
8.2.2011 - Ustka
Wtorek 19:57
Zygmunt Jan Prusiński
NIE ZDEJMUJ MASKI Z TWARZY...
Marzenie Pillado - Caneli
Moja kobieto z Madrytu
nie zdejmuj maski z twarzy,
karnawał jeszcze trwa
tańczmy w sobie obok świata,
w pajęczynie się ukryjmy
niczym kochankowie
w murach ludzkich.
Okryjmy się skrzydłami
fruwajmy po naszych zatokach,
kamienie wibrują i morza dźwięczą
w skalistych koleinach
nasz Blues Miłości trwa,
a piaski nie milczą.
Ty bądź jedną falą a ja drugą
pokryjmy swe ciała pieszczotą,
póki radość kwitnie w kwiatach
na srebrnej nitce zaśpiewu,
unosić cię będę w ramionach
do samego końca świtu.
A wówczas utoniemy w rozkoszny sen...
9.2.2011 - Ustka
Środa 7:53
Zygmunt Jan Prusiński
A GDYBY BYŁO INACZEJ
Marzenie Pillado - Caneli
Nie wątpię w twoją mgłę -
piszesz w niej to co trwa w tobie.
Rosa usiadła ci na ustach,
na piersi, na łonie -
pozwolisz, jestem spragniony.
Bądź wilgotna i soczysta,
w nagrodę zerwę pomarańcz
rozbiorę ją jak ciebie...
Moja Mar z dalekiej krainy,
dawno nie pisałem piosenek -
zakopałem się w Erotykach.
- Czy to nie jest jakaś fałszywa nuta ?
9.02.2011 - Ustka
Środa 8:37
Zygmunt Jan Prusiński
A JEDNAK CHCESZ SIĘ ODSŁONIĆ
Motto: „Zwykłe niezwykłe chwile
łaskoczące samo dno duszy”
- Mar Canela -
Słyszysz dzwony kościelne w Madrycie,
wiem że powstały z woli wiary ludzi.
By tam ciepło modlitw zostawić,
wyjść pokutny na zewnątrz.
Jednak chcesz się odsłonić...,
ukazać się w moim świetle miłości.
Nie słuchasz mnie - nie jesteś posłuszna
wedle mojej woli - nie zrywaj maski !
Moja kobieta w masce i naga roślina...
Wyrasta z niej głębia poezji słowa -
wie sam Pan Bóg jak kocham cienie,
w cieniu samoistnym - rozkwitającym.
Znam twoje stopy, łydki, kolana, uda...
Znam twoje biodra, kibić, ramiona,
i oswobodzone piersi w moich rękach,
i usta śmiejące się do kolorowych drzew.
Znam cię Mar z wierszy erotycznych -
schlebiasz mi od rana do wieczora.
Jedynie w nocy przytulony do ciebie,
wącham ten nocny zapach oliwkowy.
Pozwól że ci zaśpiewam serenadę,
jak onegdaj Cyrano Roksanie w Paryżu.
Weź moje ręce i przenieś poniżej,
gdzie czeka na mnie utęsknione łono.
10.2.2011 - Ustka
Czwartek 7:12
_______________________________________



Komentarze
Pokaż komentarze (6)