Zygmunt Jan Prusiński

Wiersze te znajdą się w książce przygotowanej do druku „Madryckie ścieżki poezji”. Pierwszy wiersz „Życie lakoniczne lecz ważne” napisany przeze mnie ma datę 2 Lutego 2011 roku. Zatem można śmiało powiedzieć, iż tom wierszy pisany był w ciągu dwóch miesięcy.
Współautorka Mar Pillado - Caneli z Madrytu, obecnie mieszka w Maladze, potrafiła dotrzymać kroku, i to jest jej sukces osobisty. Chciałbym zaznaczyć, iż poetka nigdzie do tej pory nie publikowała, jedynie na moim autorskim blogu w Salonie 24...
Teraz ważne pytanie i propozycja:
- Kto odważy się wydać 144 wierszy miłosnych i erotyki ?
Ustka. 10 Kwietnia 2011 r.
Niedziela 18:57
_____***_____
Zygmunt Jan Prusiński
JA TYLKO Z DUCHAMI MAM STYCZNOŚĆ...
Marzenie Pillado - Caneli
Motto: Moje kobiety - duchy choć namiętne, są niebezpieczne...
To jakieś fatum, kręcące się jak kurz w kącie,
a w lusterkach pustka, nie ma żadnej twarzy.
Kto by przypuszczał, Kraina Erotyki jest dla poetów,
jednak w niej duchy mają przewagę -
dziecinność w nich jak rozrastająca burza.
Sztandarem takim spoistym była Katarzyna L.,
drugim sztandarem była Regina O.,
trzecim sztandarem była Anna G.
W moich wierszach były żywe...
Ale każda z nich - osobno - te same błędy czyniły.
Najpierw otwierały się kobieco, więc pisałem
tygodniami wiersz za wierszem.
Przystawały na warunki w opisach - były kochane,
bo Erotyka jest specyficznym dziełem.
Po burzy, moje kobiety - duchy, choć namiętne,
były niebezpieczne w każdym miejscu wiersza.
Wszystkie jak jeden mąż stawiały poecie warunki,
a przecież Poezja nie przyjmuje fałszywych reguł.
Dlatego napisałem do ciebie Marzeno moje wyznanie,
że boję się kobiet - wolę... duchy !
12.2.2011 – Ustka
Sobota 6:46
Zygmunt Jan Prusiński
WALENTYNKOWY EROTYK
Marzenie Pillado - Caneli
Jeśli obchodzisz ten dzień to nie mogę chować
to co mam dla ciebie. Między Ustką a Madrytem
płyną wiersze bez biletu swoimi korytarzami...
To ty mnie ratujesz Mar od powodzi.
Szaleję wiatrami choć z natury jestem spokojny,
jedynie przy pisaniu fale się burzą temperamentem.
Przyjmij ten Erotyk walentynkowy, w nim ukryte
pocałunki znajdziesz na pewno. Rozumiemy się
muzycznie - tak jakbyś nakładała na mnie nogi.
Szeleszczą piersi - tyle czasu czekają na dotyk.
Może się kiedyś spotkamy pod ulubionym drzewem,
Jan Kochanowski pisał tam swoje książki.
Zabiorę cię do Warcina, gdzie co roku czytam
pod pomnikiem Marii Konopnickiej swoje wiersze.
Dotkniesz poetki rękę - ucieszy się zapewne.
A wieczorem pójdziemy nad rzekę. Tam łąki pachną
a bociany klekoczą po posiłku. Położę cię na trawie,
byś przyjęła mnie jak prawdziwa poetka - mój wiersz !
13.2.2011 - Ustka
Niedziela 21:35
Zygmunt Jan Prusiński
KOBIETA W NIEBIESKIM KOLORZE
Motto: „jestem kobietą, bladą kochanką księżyca”
- Mar Pillado -
Czy jesteś kobietą., to ja sprawdzę
pod morwami.
Farby mieszam jak amatorski malarz,
nie wiem od czego zacząć,
może od nóg a może od głowy,
a może od razu w kolorach seksu
Erotyzm otworzyć w sypialni.
Zmierzcha - słońce dawno
zostało gdzie indziej zaproszone.
Ja walczę po swojemu w środku Europy,
tak bardzo mi tęskno za Madrytem,
tam Marzena błądzi myślami.
Jeśli masz niebieskie oczy,
to namaluję cię w niebieskiej sukience.
Kładziesz się na mnie by być blisko,
całujesz moje usta jak wierzby nad Wisłą.
Podnosi mi się otoczka ognistej fali,
gdzieś wstążki fruwają i baloniki -
karnawał jeszcze nie skończony.
Oblewam cię pocałunkami,
na wzór kochanka z Księżycowego Lasu.
14.2.2011 - Ustka
Poniedziałek 18:27
Zygmunt Jan Prusiński
ZAPISZĘ CIĘ W WIERSZU DO KOŃCA ŻYCIA
Marzenie Pillado - Caneli
Jesteśmy blisko.
Muzyka z nami idzie by poznawać ciszę,
choć w naszym środku ciszy nie ma.
Kokietujemy kwiaty z ogrodu
i przydrożne kamienie osamotnione,
i wiatraki żywe nieba spragnione.
W strumyku przeglądamy twarze.
Śmiejemy się do małych ryb -
jest tyle życia wokół,
i mgła żyje we wrzosowiskach.
Rano rosa odpoczywa na twoich ustach.
Całuję te twoje usta Marzeno - są z cukru.
Muszę uważać byś nie roztopiła się,
jak poranny śnieg w słońcu.
Kompletuję stronice książki.
Twoje uda przytulam do serca !
14.2.2011 - Ustka
Poniedziałek 19:21
Zygmunt Jan Prusiński
ZAPRASZAM CIĘ NA ULICĘ SUENOS
Marzenie Pillado - Caneli
Chodź najpierw na ulicę Suenos,
razem raźniej pomarzyć o miłości.
Mijają nas ludzie uśmiechnięci,
tak mało radości jest w Polsce.
Przytulę się do twego policzka -
twoje włosy powącham na wietrze.
Chodź najpierw na ulicę Suenos,
dzisiaj ma być uliczny festyn.
Zatańczę z tobą Damo Madrytu,
wiesz ile wkładam w to uroku.
Hiszpańskie gitary zabrzmią rytmem,
biodra rozluźnisz i mnie rozluźnisz.
Nie będę ponurym dzieckiem Europy,
ekspresja we mnie wybuchnie na nowo.
15.2.2011 – Ustka
Wtorek 7:17
Zygmunt Jan Prusiński
NA TYCH ŁĄKACH NIEBIESKICH...
Marzenie Pillado - Caneli
Dla mnie jesteś Boginią Miłości.
Wiara moja jak to niebo,
jak te łąki niebieskie.
To ty uczysz mnie miłości -
starannie przygotowujesz klimat.
Jestem uczniem łąkowych zapachów,
stopy twe myję w strumieniu.
Jak mało mi potrzeba Marzeno !
Sęki i huby to chór drzewa...
Stań nago na słońcu kobieto,
niech jaskółki ujrzą cię tak piękną.
Piszę o tobie niebieski poemat.
Wiruje pieśń jak wir w rzece.
Stokrotki bałamutne nie milczą -
zbliżam się z napisanym wierszem.
I niech tak zostanie na wieki.
Niech wszystkie książki z biblioteki,
ujrzą nas - i niebo - i niebieskie łąki !
15.2.2011 - Ustka
Wtorek 8:18
Zygmunt Jan Prusiński
PRAWDA Z KSIĄŻKI TRAWY I DRZEW
Motto: „może iść naga lub w przezroczystej sukience
ale koniecznie boso - i tak będzie falować w powietrzu”
- Mar Canela -
Boska trawa i boskie drzewa, i my boscy
biegniemy do siebie bosy,
uczymy się kochać z Elementarza
i być wiernym odbiorcą drugiego...
Nie pozwól Marzeno szczypać się komarom,
osom, pszczołom - kukułkom możesz...
Siedzisz na kamykach, kiedyś tu rzeczka
pieściła te kamienie,
wydobywał się plusk życia tańca w wodzie -
szalały trawy i drzewa.
Teraz jam opiekun twego poetyckiego ciała,
rzeźbię w nim miłosne wiersze.
Kochasz mnie za każdy dotyk -
nie wątpisz w żadne Słowo które pocałunkiem zostawiam !
17.2.2011 – Ustka
Czwartek 9:53
__________________________



Komentarze
Pokaż komentarze (11)