Zygmunt Jan Prusiński

Na zdjęciu: Mar Pillado
Szczęśliwym jestem poetą jeśli Pan Bóg połączył mnie z Mar Pillado. Szczęśliwy za to jestem że mogę wierszem rozmawiać z nią, a przecież Liryka w Erotyzmie nie jest łatwa. To ciąg myśli i wydarzeń, spontanicznych i wyobrażalnych.
Domagam się by Poetka chodziła dla mnie w sukienkach. Jako muzyk mam słuch i lubię ten szelest sukni ocierający się o uda i biodra. Nie mówiąc z jaką gracją idzie kiedy patrzę na nią z tyłu. Powiew włosów blond i taniec krok za krokiem. A Mar to umie czynić z gracją. Spostrzegam w tym muzykę intymnej kokieterii...
Ale co z tworzywem ? Oczywiście zaproponuję tę książkę „Madryckie ścieżki poezji” do wydawnictwa Pruszyński i Spółka. Może i z tego przywileju, że dwa rody Prusiński i Pruszyński mają ten sam herb Rawicza.
Książka ta powinna być wydarzeniem na rynku polskim i poza granicami. Może – bez żadnej megalomanii – znajdzie się tłumacz który wyda w obcym języku. Chciałbym takowe plany widzieć w języku hiszpańskim, tym bardziej że piszemy z Mar o Madrycie, królewskiej stolicy Europy.
Ustka. 18 Kwietnia 2011 r.
Poniedziałek 15:09
Dopisek:
Dzisiaj zajrzałem do skrzynki pocztowej, Mar przesłała dyskietkę z naszymi wierszami. Dla przypomnienia, tom będzie się składał ze 144 wierszy.
_____***_____
Erotyki dla Zygmunta...
Mar Pillado
Wiersz XXIX
Motto:
„Jeśli obchodzisz ten dzień...
pocałunki znajdziesz na pewno
położę cię na trawie...”
- Zygmunt Jan Prusiński -
obchodzę ten dzień codziennie -
chowam go między piersiami, biodrami
między stopami i w miejscach niedostępnych
na trawie jestem święta
to tam właśnie dzieje się
misterium życia
każdego źdźbła w którym drga
wszechświat
zbieram twoje pocałunki
o różnym natężeniu męskiej mocy
gdy cię nie ma wybieram
najulubieńsze...
rozkładam je nad rzeką
podarujesz mi nowe, zapomnisz
że miałeś czytać wiersze...
nie uratuję cię od powodzi
nie tylko przy pisaniu pulsuje krew
a fale burzą się temperamentem...
Mar Pillado
Wiersz XXX
Motto:
„Do kobiety która jest daleko
Przy winie i świecach
Nic nie tracisz...”
- Zygmunt Jan Prusiński -
daleko... to takie dziwne słowo
czasami pod jednym dachem
ludzie dalej mają do siebie
niż z ziemi do gwiazd...
dźwięk serca przesuwa nocną ciszę
namiętność wypełnia pokój
pogasły wszystkie światła w oknach
od piwnic aż po strych
migają tylko blade świece
widać kontury kieliszków dwóch
lubisz nad ranem kochać moje ciało
jestem daleko, lecz bliżej niż świt...
Mar Pillado
Wiersz XXXI
Motto:
„Prowadzi mnie droga mleczna
tańczmy
niech księżyce się cieszą...”
- Zygmunt Jan Prusiński -
złotymi nićmi wyplatam koszyk
na nasze słodkie dojrzałe wiersze
zawiśnie potem w starym sadzie
by się kołysać wiecznie
na wietrze
my w tym czasie pójdziemy daleko
między garbate płodne jabłonie
bujać nas będzie uczuć huśtawka
szmer bransoletek na moich
dłoniach
zanim wejdziemy na Mleczną Drogę
dam ci krainę miodem płynącą
nie wiem czy wrócisz, bo to jest miejsce
gdzie mieszka magia i gwiazd
tysiące...
abyś nie przepadł w rozkosznym sadzie
gdzieś na gałęzi zawieszę nić
błękit mych oczu wskaże ci drogę
powrócą siły, by dalej żyć...
Mar Pillado
Wiersz XXXII
Motto:
„Zmierzcha – słońce dawno
zostało gdzie indziej zaproszone.
Nie wiem od czego zacząć...
namaluję cię w niebieskiej sukience”.
- Zygmunt Jan Prusiński -
nie zawracajmy słońca w biegu
tak lubię, gdy już zmierzcha
gdy ręce gubisz na moim ciele
a jednak znajdujesz drogę...
myślami błądzę daleko stąd
gdzieś w rozrzedzonym powietrzu
słońce zachodzi, nie wiem gdzie jesteś
z tęsknoty płaczą wiersze
kochajmy wierzby nad zimną Wisłą
znawczynie miłosnej udręki
a jeśli nie wiesz, od czego zacząć
namaluj mnie... bez sukienki...
Mar Pillado
Wiersz XXXIII
Motto:
„... jesteś w pobliżu
piasek pieści twoje ciało ...”
- Zygmunt Jan Prusiński -
Malaga, Marbella, słońce, la Mar...
depczę piaski śródziemnomorskie
w kieszeni niosę dwie mandarynki
to ich pora, są teraz najsłodsze…
patrzysz na mnie znad innego morza
frywolny wiatr ci sprzyja
raz po raz podnosi sukienkę
błądzisz wzrokiem na wysokości kolan
i wyżej, nieco wyżej...
spojrzeniem pieścisz, rozpinasz guziki
twoje myśli są namacalne
stykają się nasze kolana
im dłużej milczysz tym bardziej ja
czuję się rozebrana...
otwierasz oczy, stoisz samotnie
lecz morze w tobie wzburzone
w powietrzu wisi zapach mandarynki...
piasek pod stopami, szum fal
Malaga, Marbella, Ustka, la Mar...
Mar Pillado
Wiersz XXXIV
Motto:
„jak te łąki niebieskie...
piszę o tobie niebieski poemat
wiara moja jak to niebo...”
- Zygmunt Jan Prusiński -
łąki bywają piękniejsze od róży
pozwalają zakwitnąć kobiecie
jeśli tylko nie zawaha się
bez śladu trwogi ruszyć w nieznane
zapach macierzanki doda jej odwagi
może iść naga lub w przezroczystej sukience
ale koniecznie boso -
i tak będzie falować w powietrzu
lekka jak piórko na oddechu Boga
wolna jak puch z dmuchawca...
tak właśnie szłam, wędrowałam
jak motyl
gdy po drodze spotkałam... Poetę
który natchnieniem na wiosennym niebie
cierpliwie kreślił poemat
od niedawna czekał przez całe życie
aby spotkać na manowcach kobietę
bałamutną jak stokrotki z jego wierszy
zagarnąć ją, zagubić się w fałdach
jej nieistniejącej sukienki
i móc razem z nią unosić się
nad ziemią...
Mar Pillado
Wiersz XXXV
Motto:
„Krążysz tak dookoła w moim pierścieniu
chmur i gwiazd...
Błagam cię tylko o jedno –
spełnij to życzenie!
Ubieraj się w sukienki !”
- Zygmunt Jan Prusiński -
często spoglądam w górę
w dzień niebo w Madrycie
jest nudne
bez fantazji chmur
tylko słońce i więcej nic...
za to nocą dzieje się niejedno
jeden wielki blask!
wyobraź to sobie, Poeto –
miliony uśmiechniętych gwiazd
jest ich tyle
że w ogóle nie widać nieba!
postanowiłam że wszystkie
są moje
będę je zrzucać po kolei
by spełniały się twoje życzenia
tylko w górę patrz!
błaganie o to, by zdobiły mnie
sukienki – spełnione, jednak
najbardziej lubię krótkie,
bardzo krótkie...
nie mam pojęcia jak zdołasz
schować się pod spodem...
i gwiazdy też tego nie wiedzą...
Mar Pillado
Wiersz XXXVI
Motto:
„Mów do mnie wierszem kochanie
to najważniejsza modlitwa życia...”
- Zygmunt Jan Prusiński -
lubię
ogrzewać porannym wierszem
wstający dzień
posypywać cynamonem
i zanurzać w pachnącej herbacie
moje myśli o tobie
i wierzyć w twoje
o mnie myślenie
lubię
gdy mgła faluje
nad moimi wzgórzami
a ja... ukryta w wełnianym swetrze
gdzieś w świętej przestrzeni
między jedną a drugą rękawiczką
stwarzam szczęśliwe bajki
dla nas, dla mnie, dla ciebie...
___________________________________



Komentarze
Pokaż komentarze (5)