Zygmunt Jan Prusiński
KULTURA ZA PŁOTEM...
WIERSZE DLA AMELII.

Amelia Monika Wasita - Prusińska
Jest to rozdział w moich dziennikach, gdzie opisuję o urzędnikach – którzy warci są upomnienia, z tak zwanego braku kultury.
Na Forum Ustka opisuję te zjawiska, to dopiero jest początek.
Ze względu że w dniu 10 Lipca są imieniny mojej córki Amelii, w tym samym dziale rozpocząłem zapis w formie listów i wierszy.
10 LIPCA: Data i miesiąc i moje życie...
Nawet to jest i dziwne. No bo zatrzymajmy się przy tej dacie, jak może człowiek być z nią związany (przez swoje całe dotychczasowe życie). Dla mnie to była ona, (ta data) ogromnie ważna. Oto przykłady:
10 Lipca - od 1972: Imieniny mojej jedynej córki Amelii.
10 Lipca 1975: Wyjście z więzienia.
10 Lipca 1994: Powrót z emigracji z Wiednia.
Było wiele „coś” w tym dniu 10 Lipca, tylko człowiek nie zastanawiał się, nie zapisywał na korze sosny czy brzozy. Dzisiaj tak, przy takim kwiecie wieku, moim wieku, kiedy dobiegam „szóstej dziesiątki”. Nie chciałbym rozstrzygać jakie to były wiatry, czy grała muzyka, czy wiersze jak grad spadały z nieba, nie o to chodzi. Zbyt bliskie, zbyt bliskie by ocierać się jakąś kokieterią.
Spróbuję to napisać w wierszu, każdą okoliczność osobno, pomiędzy 7 a 10 Lipca 2008 roku.
7.07.2008 – Ustka
_____***_____
Zygmunt Jan Prusiński
ROZBRZMIEWAM BEZ NUT W SZALEŃSTWIE GORYCZY
List I
Córce Amelii Monice Prusińskiej
Zatarł się czas. Piasek nie mówi.
Droga człowieka
pędzi samoczynnie, a liście wkroczyły w stadium lata.
Do Ciebie córko piszę dzisiaj,
to jest list i wiersz,
taki znak bez znaczenia, ale piszę z drogowskazem,
i kieruję ojca miłość ku Twoim przeznaczeniom.
O trzy lata jesteśmy starsi. Tamto spotkanie
zamazane,
kilka wątków rzuconych na wiatr, gdzieś uleciały.
Na obcej ziemi w okolicy Marbach, Polska
daleka –
wyschła Ci w sercu jak koryto rzeki; czy to prawda ?
- Ja nie mogłem o Polsce zapomnieć. Moja emigracja
była zbyt do Ojczyzny przywiązana, dlatego
powróciłem
z Wiednia.
W TWOJE IMIENINY WYSZEDŁEM Z WIĘZIENIA
List II
Córce Amelii w pamiętny dzień 10 Lipca 1975 roku
Miałaś ledwie 3 latka jak stałaś na ulicy Sądowej.
Wyczekiwałaś w bramie ojca po ośmiu miesiącach,
nic nie rozumiejąc – za mała by zrozumieć. A co tam,
komunizm kwitł stalinowskim zapachem, Breżniew
zakochany w Polakach, starał się Polsce pomagać.
Taka była jedwabista propaganda, a więzienia
jak zawsze zapewnione i zapełnione – system jak
purchawka dojrzała, śmierdziała. Komunizm,
komunizm, komunizm – wszystko było komunistyczne,
nie nasze, i tak już zostało, tylko w innym przebraniu.
CÓRKO, TU ŚWIAT ZWARIOWAŁ, NIE WRACAJ !
List III
Motto: (Na Wilanowie, w kościele św. Anny
SLD zamówiło mszę za zdrowie szeregowego
Wojciecha Jaruzelskiego vel Jeruzelskiego).
Pamiętasz Amelio, ile lat rozłączyli nas ?
Ty w Słupsku ja we Wiedniu, a pomiędzy nami
rozłąka: 6 lat i osiem miesięcy.
Byłaś wtedy dziewięcioletnią dziewczynką,
przyjechałaś do mnie będąc panienką...
Wiesz Amelio, ile ode mnie komunistyczna
ambasada wyłudziła pieniędzy ? To byli złodzieje !
To byli „słodkie-syny”, trzeba uważnie czytać,
nie będę wulgaryzował, choć aż się prosi.
Amelko, nie wracaj do Polski, tu świat zwariował,
powyginał Narodowi Rozum; komunizm ma się dobrze,
jeszcze lepiej, i nigdy nie będzie rozliczony.
Wiwat Jaruzelski vel Jeruzelski !
- Ma szczęście chłop.
7.07.2008 - Ustka
SPADZISTA POWŁOKA ZASCHNIĘCIA I KRZYK ECHA
List IV
Córce Amelii; dwa dni przed imieninami
Kraju obcej doktryny, w spelunach wulgaryzm otwarty,
tak rodzi się bolszewizm i analfabetyzm. Tu zbrodniarz
jest bogiem, czci się go dosadnie, niewolnicy w pas
kłaniają mu się – a także dbają o niego i jego zdrowie.
Widzisz córko, jak daleki jest Elementarz, nikt nie jest
pewny i mądry, dlatego powraca z powrotem. Przerzuca
kartki z obrazkami, a tam skaczą ludzie sobie do gardeł,
skomli słaby i biedny – warstwa powłoki człeka została.
Komunistyczny kapitalizm, złodziejski jak gęsty las,
w kraju o złej reputacji, „złodziej” jest szanowany.
To nie jest moja doktryna, zbyt z innego świata
pochodzę – którego nie ma i nie będzie, na Ziemi...
8.07.2008 – Ustka
WOBEC CZASU TEGO I INNEGO
List V
Córce Amelii; jeden dzień przed imieninami
Czas to człowiek, człowiek może być czasem;
od niego wszystko jest zależne, w którą stronę
się udać. – Czy ta jego droga życia jest trafna ?
- Czy postępuje według zasad ? Czyich ? Skąd może
być pewny, że zielono wszędzie, że niebo jest
niebieskie, iż tylko zdrada jest koloru czarnego ?
Ale to jest gąszcz filozofii. Człowiek rozpędzony
potyka się o kamienie. Wobec przyrody zagarnięcia,
zawsze przegrywa. Ziemia Matka ma swoje osobliwe
paragrafy, karci jak na mieliźnie statek, który
nie dopłynie do portu. Więc Człowiek to Czas !
A co u Ciebie słychać Amelio ? Jak moje wnuki ?
Z Mateusza Niemca nie będzie, a Alessja będzie
jak trzy konary na jednym drzewie. I Polak,
i Sardyńczyk, i Niemiec. Brzmieć w nim będą
trzy melodie życia. Bogactwo w nim aż nadto;
może coś z dziadka Zygmunta zostanie – choćby
wrażliwość do sztuki, tylko niech odrzuci poezję !
Poeta, to jakiś żart, jakaś animuszka na tle
wyschniętego liścia, ukształtowanego w rulonik
zamknięcia. Bo życie poety jest tylko w wierszach.
9.07.2008 - Ustka
WIERSZE DLA AMELII
Zygmunt Jan Prusiński
MARIA KONOPNICKA
Motto:W tym roku przypada rocznica 100 lat od napisania przez poetkę „Roty”.
Poetka śpi, teraz. Jutro wstanie i opowie nam o śnie.
Te sny są ważne. Mówią o miłości do Polski.
Moje sny są czarne, choć lato w pełni, akurat dżdżysty
ranek. Ustka opustoszała. Tylko parasole kolorowe
biegną wraz z właścicielem dzierżącym parasol.
Mario, poukładana jest przyroda. Ludzie jacyś tępi,
błogosławieni przez wroga za lenistwo w nich. –
Mario, z tchórzami nic nie zrobię. Oni ładnie
wyglądają z plasteliny, rzeźbieni na obrazkach.
Nic tu po mnie z wierszami o Polsce. Patriotyzm
zastygł, leży gdzieś pokątnie w rowie. Jedynie wiatr
akordami bluesa gra dla judaszy i faryzeuszy.
Poetka śpi i śni o Polsce...
Zygmunt Jan Prusiński
MARIA PAWLIKOWSKA - JASNORZEWSKA
Motto:W rocznicę śmierci: 9 Lipca 1945 roku zmarła poetka,
córka Wojciecha Kossaka
Dzisiaj, czas zadumy. Środa zamoczona deszczem.
Może zaprosić poetkę do Ustki, może i jej ojca malarza.
Poetka napisze wiersz o żółtym motylu na plaży,
a jej ojciec namaluje stare drzewo za miastem.
Niech jedno pisze a drugie maluje.
A my córko w ogrodzie przygotujemy gościnę
pod dużym parasolem zielonym.
Będziemy mówili o Polsce – jaka powinna być szczęśliwa.
- Czy jest szczęśliwa tego nie wiem, ale jeśli kamień milczy
to nie możemy udawać że jest lepiej.
- W czym jest lepiej ?
W wierszach ? W obrazach ? -
Odrzucony naród bez swojego zdania
jest jak pusty wazon bez kwiatów.
_____***_____
Zygmunt Jan Prusiński
TWOJA BIOGRAFIA I NASZ ŚWIAT
List VI
Córce Amelii: za 3:40 godziny Dzień Imienin.
Przyszłaś na świat 20 Września 1972 roku.,
urodziłaś się w Szczecinie przy ulicy Lenartowicza,
w domu babci u Danuty Kicińskiej.
W tym roku skończysz 36 lat,
więc tylko 9 lat byłem z Tobą na co dzień !
Odjąć trzeba 8 miesięcy więzienia,
zostaje 8 lat i cztery miesiące.
Dlatego między innymi pozrywane więzy rodzinne od dawna.
Amelko, a gdyby w Polsce nie było nigdy komunizmu,
jaki nasz stan uczuć byłby wówczas ?
9.07.2008 – Ustka
STARAJMY SIĘ PAMIĘTAĆ...
List VII
Córce: w Dzień Imienin Amelii
Chociaż pamiętajmy, że jesteśmy rodziną.
Czy wzorową, czy mniej wzorową –
to pamiętajmy że jesteśmy rodziną.
Każdy system w Polsce był antyrodzinny.
Ten obecny jest krzykliwy – choć ja trafnie
sprecyzowałem, że i ten jest obcy.
- Czytałem na emigracji Amelko,
że Słowianie są przywiązani do korzeni:
Polacy i Rosjanie, dziwne poniekąd.
Dziś „Żelaznej Kurtyny” nie ma, więc każdy
chce spróbować – ma prawo, ale konsekwencje
pozostaną w gęstej mgle czasu...
Żyjesz poza moim widokiem ze swoimi synami,
choć masz dwóch braci Marcina i Konrada,
to pierwszego brata w ogóle nie znasz !...
Przysięgi są sztuczną powłoką; małżeństwa
nie powinni zaprzysięgać w kościołach i urzędach;
to farsa przed i za horyzontem.
Nawet i chyba nie wiesz, Twoja babcia Krystyna
skończyła 80 lat, był Rodzinny Zjazd i była msza;
proboszcz Jan Turkiel przy ołtarzu gratulował.
Ale skąd mogłaś wiedzieć, Ty masz swój rozpęd
by przeżyć, Niemcy są okupowane jak Polska,
z tą różnicą że oni zeszli z drzewa...
Posłowie:
W Dniu Twoich Imienin, życzę Ci córko zdrowia i spełnienia planów w każdej mierze pragnień !
10.07.2008 - Ustka
___________________________________
Dopisek:
Wczoraj, 10 Lipca 2011 roku minęło mi 17 lat jak powróciłem z emigracji politycznej z Wiednia.
W dniu 10 Lipca 1994 roku, przyjąłem rolę niewolnika, (czytaj: Goja) w Złodziejowie !!!
Walka się jeszcze nie skończyła...
Zygmunt Jan Prusiński - Sowiński
major Armii Krajowej Bis...
Ustka. 11 Lipca 2011 r.
Poniedziałek 11:45



Komentarze
Pokaż komentarze (222)