Zygmunt Jan Prusiński

HISTORIA METAFIZYCZNEGO ROMANSU
Z NATASZĄ KAROLAK
dzisiaj 06:42
Zygmunt Jan Prusiński
JESTEŚ OBRAZEM MIŁOŚCI
Nataszy Karolak
Być twoim kochankiem to zaszczyt,
spiętrzać kierunki – ustawiać
drogowskazy.
Burzyć w tobie minuty – wydobywać
skarby, sokolim okiem
zapatrzyć się jak w lustrze.
Jesteś kochanką mojej poezji –
tam pieśń maluje pragnienia
jak przy źródle zwierzęta.
Nataszo z wąskiej kotliny zaśnięcia –
ruszę bujne piersi i uda popieszczę,
zapali się modlitwa miłości w nas...
31.08.2009 - Ustka
KORESPONDENCJA...
dzisiaj 06:50
Natasza Karolak
Czyżbym powinna już płonąć ?...
To pierwsza poezyja dedykowana mi i chyba tylko z myślą o mnie stworzona. Czyżby moje akcje na naszoklasowej giełdzie rosły ? Dziękuję. Spróbuję ten wiersz przerobić na swój zabawny sposób...
_____***_____
dzisiaj 07:52
Zygmunt Jan Prusiński
Bohaterka wiersza "Jesteś Obrazem Miłości" Natasza Karolak pisze:
"Czyżbym powinna już płonąć ?...To pierwsza poezyja dedykowana mi i chyba tylko z myślą o mnie stworzona”. Czyżby moje akcje na naszoklasowej giełdzie rosły ? Dziękuję. Spróbuję ten wiersz przerobić na swój zabawny sposób..."
- Więc czekam Nataszo, tyle tylko żebyś nie zniszczyła wątku...
Pozdrawiam Cię - Zygmunt
31.08.2009 r. Ustka.
_____***_____
dzisiaj 08:02
Natasza Karolak
Na razie to ja wybieram się na zakupy – gdy wrócę z weną w butelce, na pewno coś wymyślę – być może nawet ze szkodą dla wątku. Ale taka już jestem...
_____***_____
dzisiaj 08:11
Zygmunt Jan Prusiński
Powiem Wam szczerze, Natasza Karolak w swoich zapisach jest niesamowita. Cięte pióro. Niesamowita inteligencja. – Każda redakcja miałaby z Niej ogromny pożytek. Widać, że oczytana jest Natasza na wszystkie strony świata; uniwersalna i wszechstronna. A jaka kobieca...
To moja subiektywna opinia –
31.08.2009 r.
_____***_____
dzisiaj 08:20
Zygmunt Jan Prusiński
Natasza Karolak pisze:
"Na razie to ja wybieram się na zakupy – gdy wrócę z weną w butelce, na pewno coś wymyślę – być może nawet ze szkodą dla wątku. Ale taka już jestem..."
- Już poczynam być niespokojny... Ty Nataszo poszłaś kupić butelkę, to i ja pobiegnę też po nią, by złagodzić obyczaje i dotrwać idąc do Ciebie.
- Czy pijesz do dna musztardówki a może do dna tejże butelki ?
Po pijanemu dobrze się pisze:
Burzyć w tobie minuty –
wydobywać skarby, sokolim okiem
zapatrzyć się jak w lustrze...
Więc stoję nago w lustrze i piszę następny wiersz, może mocniejszy w akcentach.
Nataszo, otwórz skrzydła, płyniemy w chmurnym lesie !
31.08.2009 r.
_____***_____
dzisiaj 08:40
Zygmunt Jan Prusiński
W ZIELENI W KOLOROWEJ SUKIENCE
Nataszy Karolak
Usiadłaś pewna siebie, poety
przy tym nie było a szkoda –
jak to mówią ludzie: "Poeta rozumie"!
Przyglądam się twojej smukłej nodze,
ile by motyli na niej odpoczęło.
Mnie pozostało szeleścić akacją,
i tak w wróżby nie wierzysz Nataszo.
Zawołaj mnie z okna pokoju,
usłyszę twój głos nawet w tłumie.
Jeśli pozwolisz wezmę cię na ręce,
i zaprowadzę do różowej sypialni.
Tajemnice Poezji otworzymy razem...!
31.08.2009 - Ustka
_____***_____
Natasza Karolak
JUTRO
Nasze dzisiaj na wylot już znamy,
już odchodzi i znika we mgle.
Najpiękniejsze jest to, co przed nami,
co się może wydarzyć – lub nie.
Drugi raz nas dzisiaj nie spotka,
z teraz znamy zagadki już wszystkie.
Najpiękniejsza niepewność jest słodka
i to serce drżące jak listek.
Dziś jest nasze, niczego nie wzbrania,
da się dotknąć, już tak nie urzeka.
Najpiękniejsze są chwile czekania
i te noce – bez snu na powiekach.
Dziś zawiodło – i znowu ci smutno,
znów los-cwaniak z kąta się śmieje.
Najpiękniejsze w życiu jest jutro.
Ono zawsze daje nadzieję...

I tak się kończy jednodniowy Romans metafizyczny z kobietą ze Świata Bajek…
Zygmunt Jan Prusiński
Poniedziałek: 31 Sierpnia 2009 r.
___________________________________



Komentarze
Pokaż komentarze (32)